wersja kontrastowa


13. 1939 Europa przed II wojną światową

12.

EUROPA PRZED II WOJNĄ ŚWIATOWĄ

(MAPA 13.)

 

KALENDARIUM WYDARZEŃ

  • 30 stycznia 1933 – Adolf Hitler zostaje kanclerzem Niemiec;
  • 7 marca 1936 – Niemcy dokonują remilitaryzacji Nadrenii;
  • 17 lipca 1936 – wybucha wojna domowa w Hiszpanii;
  • 12 marca 1938 – Hitler zajmuje Austrię (Anschluss Austrii);
  • 29–30 września 1938 – konferencja pokojowa w Monachium, początek rozbioru Czechosłowacji;
  • 15 marca 1939 – wojska niemieckie ostatecznie zajmują Czechosłowację;
  • 6 kwietnia 1939 – Wielka Brytania udziela Polsce gwarancji na wypadek wojny z Niemcami;
  • 28 kwietnia 1939 – Hitler wypowiada w Reichstagu polsko-niemiecką deklarację o niestosowaniu przemocy;
  • 23 sierpnia 1939 – w Moskwie zostaje podpisany pakt Ribbentrop-Mołotow;
  • 25 sierpnia 1939 – Polska i Wielka Brytania podpisują układ sojuszniczy;
  • 1 września 1939 – wybucha II wojna światowa.

 

Traktat wersalski ustanowił nowy porządek w Europie, ale był to ład o bardzo kruchych podstawach. Wiele krajów, zwłaszcza Niemcy, Węgry, Włochy czy Związek Sowiecki, początkowo otwarcie mówiło o konieczności jego skorygowania. Z czasem jednak hasła te podnoszono coraz ciszej, a systemy demokratyczne wprowadzone w większości krajów wydawały się stabilizować. Wiązało się to między innymi z wejściem Europy w połowie lat dwudziestych w okres dobrej koniunktury gospodarczej. Przyniosła ona poprawę jakości życia i przyczyniła się do stopniowego zaniku traumy wywołanej wojną.

Niespodziewany kryzys gospodarczy, który wybuchł w październiku 1929 roku, pokazał jednak, jak bardzo niestabilny jest europejski spokój. Zła sytuacja gospodarcza prowadziła do radykalizacji nastrojów społecznych. Brak poczucia pewności i perspektyw sprawiał, że w wielu krajach coraz większym uznaniem zaczynały cieszyć się ugrupowania skrajnie narodowe lub lewicowe, które głosiły populistyczne hasła, precyzyjnie wskazywały wrogów zaistniałej złej sytuacji oraz oferowały pozornie łatwe rozwiązania. Młode demokracje nie były w stanie przeciwstawić się tym ruchom i wiele europejskich społeczeństw, mniej lub bardziej dobrowolnie, skierowało się w stronę rozwiązań autorytarnych. Dotyczyło to Hiszpanii i Portugalii, ale zwłaszcza krajów Europy Środkowo-Wschodniej, gdzie różne formy rządów autorytarnych rozwinęły się w Turcji, Grecji, Bułgarii, Rumunii, Jugosławii, na Węgrzech, w Polsce, na Litwie, Łotwie, w Estonii i Finlandii. W części z nich zachowano pozory demokratycznych rozwiązań, ale faktycznie władza spoczęła w rękach osób mających samodzielnie duży wpływ na życie kraju.

W trzech krajach doszło do wykształcenia się dyktatur totalitarnych. Były to: faszystowskie Włochy od 1922 roku, komunistyczny Związek Sowiecki od 1917 roku i nazistowskie Niemcy od 1933 roku.

Najłagodniejsza forma dyktatury totalitarnej panowała we Włoszech. Od 1922 roku, po tak zwanym marszu na Rzym, władzę w państwie sprawowała Narodowa Partia Faszystowska kierowana przez Benito Mussoliniego. Faszyści nie obalili jednak króla, który formalnie pozostawał głową państwa, a Mussolini oficjalnie sprawował urząd premiera.

Działalność innych partii została we Włoszech zakazana, ale faszyści nie rozbudowali formacji policyjnych, które prześladowałyby masowo przeciwników reżimu. Pod kontrolą partii pozostawała armia, środki przekazu, dbano również o wychowanie młodzieży w duchu wierności partii i państwu. Zachowano własność prywatną, choć poddano ją kontroli państwowej. Rząd zawarł również konkordat z Watykanem, co wzmocniło dyktaturę w oczach zwykłych obywateli. Sukcesy gospodarcze Włoch oraz polityka zagraniczna, mająca na celu zbudowanie włoskiego imperium w basenie Morza Śródziemnego, także przyczyniały się do poparcia, jakim Mussolini cieszył się wśród Włochów.

Inaczej sprawa wyglądała z komunistycznym Związkiem Sowieckim. Przejęcie władzy przez Lenina i komunistów w wyniku zamachu stanu w listopadzie 1917 roku doprowadziło do krwawej wojny domowej. Bolszewicy wyszli z niej zwycięsko, ale państwo było zrujnowane. W efekcie na kilka lat odstąpili od wprowadzania zasad komunistycznych. Sytuacja zmieniła się wraz z dojściem do władzy Józefa Stalina. W wyniku brutalnej walki wewnątrz partii zdobył urząd I sekretarza i przystąpił do budowy państwa całkowicie opartego na ideologii komunistycznej. Łamiąc zbrojnie opór chłopów, zlikwidowano prywatną własność rolną, rozbudowano ciężki przemysł, a państwo decydowało o tym, co i jak ma on wytwarzać. Społeczeństwo poddano masowej indoktrynacji i kontroli policji politycznej NKWD, a każdego podejrzanego o niechęć do partii i jej działań spotykały surowe represje. Setki tysięcy osób zamordowano, miliony trafiły do więzień lub obozów pracy na Syberii, zwłaszcza w latach 1934–1939, w okresie tak zwanej wielkiej czystki. Represje nie ominęły też partii i armii, która w połowie lat trzydziestych dysponowała większą liczbą czołgów niż wszystkie państwa świata razem wzięte oraz miała w swoim składzie formacje nieznane w innych państwach, na przykład wojska spadochronowe. Armia szkolona była wyłącznie do walki zaczepnej, ponieważ partia komunistyczna nigdy nie wyzbyła się planów zaniesienia rewolucji na cały świat. Oficjalnie jednak propaganda sowiecka głośno mówiła o potrzebie utrzymania pokoju.

W 1933 roku zaczął kształtować się trzeci w Europie system totalitarny – nazizm. Jego twórcą był Adolf Hitler, przywódca Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotników. W styczniu 1933 roku, w wyniku wygranych wyborów parlamentarnych w Niemczech, objął urząd kanclerza. Hitler zdobył popularność w latach dwudziestych, głosząc hasła będące mieszanką idei socjalistycznych i nacjonalistycznych. Swoje poglądy wyraził w książce Mein Kampf (Moja walka). Twierdził w niej, iż najważniejszą rasą na ziemi są Aryjczycy, którzy jako jedyni zdolni są do rządzenia i tworzenia kultury. Szczególną pozycję wśród Aryjczyków zajmowali według Hitlera Niemcy. Uważał ich za naród panów, przeznaczony do rządzenia całą rzeszą podludzi. Do tej kategorii zaliczał między innymi Słowian. Zdaniem Hitlera najgorszą rasą byli Żydzi.

Na fali wielkiego kryzysu ekonomicznego, który niezwykle mocno ugodził w Niemcy, partia Hitlera zdobywała coraz większą popularność. Dawała ludziom proste odpowiedzi, wskazywała, że wszystkiemu winni są Żydzi, komuniści i narzucone Niemcom postanowienia traktatu wersalskiego. W efekcie w listopadzie 1932 roku NSDAP zdobyła 37 proc. głosów i stała się najsilniejszą partią w niemieckim parlamencie, co sprawiło, że w styczniu 1933 roku prezydent Hindenburg przekazał Hitlerowi misję sformowania gabinetu.

Od tego momentu Niemcy systematycznie zmierzali w stronę zbudowania systemu totalitarnego. NSDAP doprowadziła do delegalizacji partii opozycyjnych (w pierwszej kolejności komunistycznej) i ograniczenia swobód demokratycznych. rogów partii kierowano do więzień i obozów koncentracyjnych. Żydów, na mocy tak zwanych ustaw norymberskich, uznano za obywateli drugiej kategorii. Prześladowano ich, a wielu zmuszono do opuszczenia kraju. Społeczeństwo poddano kontroli policji politycznej i ustawicznej indoktrynacji, ale dzięki podwyższeniu standardów opieki socjalnej oraz likwidacji bezrobocia (poprzez system robót publicznych i wznowienie zbrojeń) Niemcy z coraz większym entuzjazmem stali po stronie nazistów. Hitler traktowany był jako mąż opatrznościowy. W 1934 roku połączył w swoim ręku kompetencje prezydenta i kanclerza, ogłaszając się wodzem narodu – Führerem.

Hitler od samego początku jawnie wypowiadał się przeciw traktatowi wersalskiemu, w tym ograniczeniom wojskowym. Pod jego rządami Niemcy przystąpiły do systematycznej remilitaryzacji, czyli odbudowy sił zbrojnych Wehrmachtu. Przy milczącej obojętności państw zachodnich przywrócono w Niemczech powszechny obowiązek służby wojskowej, rozpoczęto rozbudowę sił powietrznych, broni pancernej i marynarki wojennej. Skala tych zbrojeń zdecydowanie przewyższała niemieckie potrzeby obronne.

W marcu 1936 roku Hitler rozkazał Wehrmachtowi wkroczyć do Nadrenii. Ta część Niemiec na mocy traktatu wersalskiego miała być całkowicie zdemilitaryzowana. Jej zajęcie przez wojska niemieckie było pierwszym krokiem ku II wojnie światowej. Jawne pogwałcenie zapisów traktatu wersalskiego nie spowodowało jednak reakcji ze strony międzynarodowej opinii publicznej.

Jednym z powodów, dla których mocarstwa zachodnie nie zareagowały na remilitaryzację Nadrenii, były wydarzenia w Hiszpanii. W wyborach wiosną 1936 roku zwyciężył tam Front Ludowy, skupiający centro-lewicowe siły republikanów, socjalistów i komunistów. Sukces Frontu doprowadził do buntu wojska, który wsparła znaczna część duchowieństwa, monarchiści i faszystowska partia Falanga. Na czele puczu stanął generał Francisco Franco. Udało mu się opanować południe Hiszpanii, ale u bram Madrytu jego pochód został zatrzymany. Hitler, a wkrótce także Mussolini, wsparli siły buntowników. Dla niemieckich i włoskich oddziałów walki w Hiszpanii stały się znakomitym poligonem doświadczalnym dla nowych typów samolotów i czołgów. Oddziały republikańskie otrzymały wsparcie ze strony Związku Sowieckiego i Meksyku, ale było ono nieporównywalnie mniejsze.

Europejskie mocarstwa demokratyczne, Francja i Wielka Brytania, ogłosiły zasadę nieingerowania w sprawy Hiszpanii. W konsekwencji wojska republikańskie mimo bohaterskiej postawy uległy siłom nacjonalistyczno-faszystowskim i w 1939 roku hiszpańska wojna domowa zakończyła się zwycięstwem Franco. W państwie zapanowała dyktatura, która trwała aż do 1975 roku.

Walki w Hiszpanii zbliżyły Niemców i Włochów. W październiku 1936 roku oba państwa zawarły traktat o przyjaźni, nazwany potem osią Berlin–Rzym. Niemcy uznały Morze Śródziemne za wyłączną strefę wpływów Włoch, a te z kolei zobowiązały się do popierania niemieckiej polityki międzynarodowej. W późniejszym czasie, już podczas II wojny światowej, do układu przystąpiła Japonia, a po niej inne państwa związane wówczas sojuszem z Niemcami: Węgry, Rumunia, Słowacja i Bułgaria. W listopadzie 1936 roku Niemcy i Japonia zawarły tak zwany pakt antykominternowski. Jego celem miała być walka ze Związkiem Sowieckim i wpływami komunistycznymi na świecie.

Hitler zachęcony sukcesami i biernością państw europejskich kolejne kroki skierował przeciw Austrii. Głosił, że wszyscy Niemcy powinni mieszkać w jednym państwie. Był to dla niego następny element budowania wielkiej Rzeszy. 12 marca 1938 roku Wehrmacht wkroczył do Austrii entuzjastycznie witany przez jej mieszkańców. Wkrótce podpisano dokument o połączeniu obu państw, a zaraz potem w plebiscycie Austriacy opowiedzieli się za przyłączeniem ich państwa do Niemiec. Demokracje zachodnie i tym razem nie zareagowały na kolejne pogwałcenie przez Niemcy zapisów traktatu wersalskiego. Zajęcie Austrii, tak zwany Anschluss, było pierwszą bezkrwawą aneksją terytorialną III Rzeszy.

Kolejnym celem Hitlera stała się Czechosłowacja. W latach trzydziestych XX wieku państwo to było związane sojuszami polityczno-wojskowymi z Francją (1924) i ZSRR (1935). Miało dobrze rozbudowany przemysł i nowocześnie wyposażoną choć nieliczną armię. W kwietniu 1938 roku sztab niemiecki zaczął opracowywać plan ataku na Czechosłowację. Pretekstem do ataku miały być prześladowania Niemców, którzy po rozpadzie Austro-Węgier znaleźli się w granicach Czechosłowacji. Zamieszkiwali oni głównie Sudety i niejednokrotnie domagali się przyłączenia tego regionu do Rzeszy. Czechosłowacka armia i policja skutecznie pacyfikowały te wystąpienia.

Hitler, uważając się za obrońcę wszystkich Niemców, zażądał przeprowadzenia plebiscytu w Sudetach. W razie niespełnienia żądań groził wojną, jednak Czechosłowacja, ufna w swoją siłę i pewna pomocy sojuszników, zdecydowanie odrzuciła niemieckie roszczenia. Jednak Wielka Brytania nie była gotowa do wojny, a Francja nie chciała wywiązywać się z zobowiązań. Pomocy gotów był udzielić Stalin, ale Czechosłowacja nie miała wspólnej granicy z ZSRS, co wykluczało interwencję sił sowieckich. W tej sytuacji z propozycją mediacji mocarstw europejskich wyszedł Benito Mussolini.

W dniach 29–30 września 1938 roku odbyła się w Monachium konferencja, która miała zadecydować o pokoju w Europie i dalszym losie Czechosłowacji. Francję reprezentował premier Edouard Daladier, Wielką Brytanię premier Neville Chamberlain, Włochy Benito Mussolini, a III Rzeszę Adolf Hitler. Przedstawicieli Czechosłowacji nie zaproszono do rozmów, a jedynie poinformowano na koniec, że mocarstwa, w imię ratowania pokoju, zgodziły się na żądania Hitlera. Do Rzeszy włączono całe Sudety, na terenie których znajdowało się 40 proc. zakładów czeskiego przemysłu zbrojeniowego. Sytuację wykorzystała także Polska, zajmując Zaolzie.

Okrojone państwo czechosłowackie przetrwało zaledwie kilka miesięcy. W połowie marca 1939 roku na żądanie Niemiec niepodległość ogłosiła Słowacja, a prezydent Czechosłowacji Emil Hácha został zmuszony do zgody na przekształcenie resztek swojego państwa w całkowicie zależny od Niemiec Protektorat Czech i Moraw.

Kolejnym celem Niemiec stała się Litwa. Hitler zażądał od jej władz zwrócenia Kłajpedy, miasta z większością niemiecką, zajętego przez Litwinów w 1923 roku. Rząd w Kownie pozbawiony wsparcia mocarstw zachodnich musiał ulec. W kwietniu 1939 roku agresywne kroki w Europie podjęli również Włosi, anektując Albanię.

Zajmując Czechosłowację, Hitler zapewnił sobie dogodne warunki do zbrojnej rozprawy z Polską. Powodem do wojny miał być Gdańsk oraz tak zwany korytarz pomorski, oddzielający Prusy Wschodnie od reszty niemieckiego państwa. Jednak tym razem działania Niemiec skłoniły rządy Wielkiej Brytanii i Francji do podjęcia bardziej zdecydowanych kroków. 31 marca brytyjski premier Neville Chamberlain udzielił Polsce jednostronnych gwarancji na wypadek agresji, co potwierdził 6 kwietnia protokół polsko-brytyjski. Pod naciskiem Brytyjczyków gwarancji Polsce udzielili również Francuzi.

Hitler na wieść o zbliżeniu polsko-brytyjskim zareagował podpisaniem 11 kwietnia dyrektywy do akcji o kryptonimie Fall Weis (Plan Biały), w której znalazły się założenia ataku na Polskę, a 28 kwietnia w czasie przemówienia w niemieckim parlamencie wypowiedział polsko-niemiecką deklarację o niestosowaniu przemocy. Armia niemiecka rozpoczęła przygotowania do wojny. Atak na Polskę miał nastąpić 26 sierpnia.

Rząd polski zdawał sobie sprawę, że w nadchodzącej wojnie zwycięstwo będzie zależało od postawy zachodnich sojuszników Polski. Choć oficjalna propaganda zapewniała polskie społeczeństwo o gotowości do wojny, to jednak polskie dowództwo zdawało sobie sprawę, że Niemcy dysponują zbyt dużą przewagą. W maju 1939 roku ustalono z dowództwem francuskim, że Wojsko Polskie musi przez 14 dni samodzielnie wytrzymać napór niemiecki, co pozwoli Francji na mobilizację i atak na Niemcy po tym terminie.

W obliczu nadciągającego konfliktu ważne było, jaką postawę przyjmie Związek Sowiecki. Francuzi i Brytyjczycy byli gotowi zawrzeć sojusz ze Stalinem, gdyby ten zdecydował się użyć swoich wojsk do obrony Polski. Problem polegał jednak na tym, że ani Paryż, ani Londyn nie miał zbyt wiele do zaoferowania Sowietom, a co więcej – sami Polacy zdecydowanie nie zgodzili się na sowiecką pomoc z obawy o własną suwerenność. Dla demokracji zachodnich nie do przyjęcia było również żądanie Moskwy, aby wojska sowieckie miały prawo wkroczyć do krajów bałtyckich, nawet jeśli te nie zostaną wciągnięte do wojny.

Fiasko rozmów Sowietów z państwami zachodnimi wykorzystał Hitler. 23 sierpnia w Moskwie niemiecki minister spraw zagranicznych Joachim von Ribbentrop zaoferował Stalinowi pakt o nieagresji w zamian za deklarację, że wojska sowieckie nie staną do walki w obronie Polski. Jeszcze tej samej nocy na Kremlu Ribbentrop oraz Wiaczesław Mołotow, premier i minister spraw zagranicznych Związku Sowieckiego, podpisali układ. Obie strony deklarowały w nim powstrzymanie się od aktów wzajemnej agresji, gwarantowały wzajemną neutralność w razie konfliktu z państwem trzecim oraz nieprzystępowanie do układów sojuszniczych wymierzonych w drugą ze stron układu. Ponadto w tajnym protokole Niemcy i Sowieci ustalili granicę podziału Polski po jej podboju oraz podzielili się wpływami w krajach nadbałtyckich i w Rumunii. Dokument niemiecko-sowiecki został nazwany od nazwisk jego sygnatariuszy paktem Ribbentrop-Mołotow.

Sojusz z Sowietami dawał Hitlerowi gwarancje, że atak na Polskę będzie szybki i zakończy się sukcesem. W ostatniej chwili, na kilka godzin przed wybuchem wojny, decyzja o ataku została jednak wstrzymana, ponieważ 25 sierpnia niespodziewanie Polska i Wielka Brytania zawarły wojskowy układ sojuszniczy. Wywołało to zaskoczenie w Berlinie. Hitler zdał sobie sprawę, że w tej sytuacji szybka lokalna wojna, na jaką liczył, może przerodzić się w konflikt z Wielką Brytanią, a zapewne i z Francją. Jednocześnie do kwatery Hitlera dotarła wiadomość, że sprzymierzone z Niemcami Włochy nie są jeszcze gotowe do wojny.

Ostatecznie Hitler postanowił zaryzykować. Nowy termin do ataku na Polskę wyznaczono na 1 września 1939 roku, na godzinę 4:45. Nad granicą polską miał wówczas gotowych do natarcia blisko milion osiemset tysięcy żołnierzy (w tym pięćdziesiąt tysięcy sprzymierzonych z Niemcami Słowaków), dwa tysiące osiemset czołgów, dziesięć tysięcy dział oraz ponad dwa tysiące samolotów. Sowieci byli gotowi użyć blisko sześćset tysięcy żołnierzy, wspieranych przez pięć tysięcy czołgów, pięć tysięcy dział i trzy tysiące samolotów. Polska nie miała możliwości skutecznej samodzielnej obrony wobec takiej przewagi agresorów. Milion polskich żołnierzy miał bowiem do swojej dyspozycji tylko osiemset czołgów, czterysta samolotów różnych typów oraz prawie cztery tysiące trzysta dział.

realizacja: Studio Fabryka, strony internetowe