wersja kontrastowa


12. II Rzeczpospolita – nauka i kultura

11.

NAUKA I KULTURA W II RZECZYPOSPOLITEJ

(MAPA 12.)

 

Jednym z ważniejszych zadań u progu niepodległości było zorganizowanie polskiego systemu oświatowego. W każdym z trzech zaborów funkcjonował inny system oświatowy. Najlepszy był w zaborze niemieckim, gdzie już od początku XIX wieku wprowadzono powszechny obowiązek szkolny. Gorzej było w byłym zaborze austriackim, gdzie ani władze państwowe, ani przedstawiciele ziemiaństwa przez długi czas nie przywiązywały wagi do edukacji wśród chłopów. Wprowadzenie obowiązku szkolnego w 1873 roku nieznacznie poprawiło sytuację i wskaźnik analfabetyzmu był tam dość wysoki. Zdecydowanie najgorzej sytuacja wyglądała jednak na ziemiach dawnego zaboru rosyjskiego, zwłaszcza na wschód od Bugu, gdzie analfabeci stanowili blisko 50 proc. populacji męskiej, na przykład w województwach wołyńskim i poleskim. Wśród kobiet wskaźnik ten był jeszcze wyższy i dochodził do 70 proc.

Dla porównania w województwie śląskim analfabeci w wieku powyżej dziesięciu lat stanowili zaledwie 1,5 proc., w województwie poznańskim około 7 proc., krakowskim około 13 proc., warszawskim około 21 proc., kieleckim 25 proc., wileńskim 29 proc., a stanisławowskim 36 proc.

Aby zlikwidować zjawisko analfabetyzmu 7 lutego 1919 roku wydano dekret o obowiązku szkolnym dzieci w wieku do siedmiu do czternastu lat. Edukacja miała odbywać się w szkole powszechnej finansowanej przez państwo. Było to jednak rozwiązanie tymczasowe, choć przetrwało prawie trzynaście lat.

W 1932 roku minister wyznań religijnych i oświecenia publicznego Janusz Jędrzejewicz przeprowadził reformę systemu szkolnego w Polsce. Utrzymywała ona siedmioletnią szkołę powszechną, z tym że do siódmej klasy trafiali uczniowie, którzy nie zamierzali lub nie mogli kontynuować nauki. Pozostali uczniowie po ukończeniu sześciu klas zdawali egzaminy do czteroletniego gimnazjum. Drugi etap edukacji kończyły egzaminy zwane małą maturą. Udane egzaminy pozwalały kontynuować naukę w dwuletnim liceum i zakończyć je pełnym egzaminem maturalnym. Pozwoliło to w znacznym stopniu ograniczyć analfabetyzm. W 1939 roku tylko około 15 proc. obywateli nie potrafiło czytać i pisać, ale dotyczyło do w głównej mierze osób starszych. Niemal całkowicie udało się natomiast zlikwidować analfabetyzm wśród dzieci i młodzieży.

Reforma jędrzejewiczowska zakładała, że państwo będzie finansować edukację jedynie w szkołach powszechnych. Ubogi kraj nie mógł sobie pozwolić na finansowanie pozostałych typów szkół. Ciężar ten musieli brać na siebie rodzice i opiekunowie uczniów, co dla bardzo dużej rzeszy obywateli (zwłaszcza na wsi) było ciężarem ponad siły. Dlatego bardzo wielu uczniów kończyło edukację na poziomie siódmej klasy szkoły powszechnej.

Posiadanie pełnej matury otwierało przed młodym człowiekiem szansę kontynuowania nauki na studiach. Nauka była odpłatna – poza wpisowym i czesnym studenci musieli opłacać zajęcia w pracowniach, seminaria i egzaminy. Studia trwały od czterech do sześciu lat w zależności od profilu studiów.

Szkoły wyższe dzieliły się na państwowe (było ich dziewiętnaście) i niepaństwowe (było ich jedenaście). Kilka lat przed wybuchem wojny przystąpiono do tworzenia nowego typu szkół wyższych, które jednak nie miały statusu akademickiego. Powstało ich dziewięć.

Pełnię praw akademickich posiadały wszystkie uniwersytety w Rzeczypospolitej. Były to: Uniwersytet Jagielloński, Uniwersytet im. Stefana Batorego w Wilnie, Uniwersytet im. Jana Kazimierza we Lwowie, Uniwersytet Warszawski, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz prywatny Katolicki Uniwersytet Lubelski. Oprócz nich jeszcze trzynaście uczelni miało takie same prawa. Były wśród nich między innymi: Politechnika Warszawska, Politechnika Lwowska, Akademia Handlowa w Poznaniu, Akademia Handlowa w Krakowie, Akademia Wychowania Fizycznego w Warszawie, Akademia Medycyny Weterynaryjnej we Lwowie, Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, Akademia Górnicza w Krakowie, Wolna Wszechnica Polska w Warszawie, Akademia Sztuk Pięknych w Krakowie, Wyższa Szkoła Handlowa w Warszawie, Akademia Handlu Zagranicznego we Lwowie oraz Akademia Nauk Politycznych w Wilnie.

Pełny obraz szkolnictwa wyższego w Polsce uzupełniały ponadto szkoły wojskowe, teologiczne i seminaria.

Kultura dwudziestolecia to przede wszystkim nauka z przodującymi ośrodkami naukowymi w Warszawie i Lwowie. To tu ukształtowała się oryginalna lwowsko-warszawska szkoła filozoficzna. Działali w niej tak znani myśliciele jak Tadeusz Kotarbiński i Władysław Tatarkiewicz. Wśród antropologów międzynarodową sławę zdobył profesor uniwersytetów w Londynie i Yale Bronisław Malinowski.

Ogromne sukcesy święciła, nie tylko w Polsce, ale również w Europie i na świecie, polska szkoła matematyczna i powstała nieco później lwowska szkoła matematyczna.

Związani z nią byli tacy matematycy jak Wacław Sierpiński, Stefan Banach czy Hugo Steinhaus. Polscy matematycy złamali najbardziej skomplikowany wówczas szyfr wojskowy – niemiecką Enigmę. Dokonał tego zespół w składzie Marian Rejewski, Jerzy Różycki, Henryk Zygalski.

W latach dwudziestych i trzydziestych XX wieku nauki przyrodnicze i medyczne stały już na świecie na bardzo wysokim poziomie. Badania prowadzono w wyspecjalizowanych ośrodkach wyposażonych w nowoczesny sprzęt. Młodego państwa polskiego nie było jednak stać na utrzymywanie kosztownych instytutów badawczych. Cierpiała na tym nauka. Zapóźnienia w stosunku do świata nie mogły zniwelować takie inicjatywy, jak założenie w Warszawie w 1932 roku z inicjatywy Marii Skłodowskiej-Curie Instytutu Radowego, któremu najwybitniejsza polska badaczka podarowała 1 gram radu (warty wtedy około pół miliona dolarów).

Mimo to polscy biolodzy i lekarze wnosili swój wkład w rozwój światowej medycyny. Rudolf Weigl stworzył dzięki zakażonym wszom skuteczną szczepionkę przeciwko durowi brzusznemu (tyfusowi). Ludwik Hirszfeld zasłynął pracami nad ustalaniem grup krwi i nad konfliktem serologicznym.

Do najsłynniejszych polskich pisarzy dwudziestolecia międzywojennego należeli Władysław Stanisław Reymont i Stefan Żeromski. Obydwaj zdobyli rozgłos i uznanie jeszcze przed wybuchem I wojny światowej. W 1924 roku Reymont został uhonorowany Nagrodą Nobla za powieść Chłopi, powstałą w latach 1904–1909. Do najsłynniejszych powieści Stefana Żeromskiego należały Ludzie bezdomni (1900), Popioły (1902) i Przedwiośnie (1924), w której nakreślona została słynna wizja szklanych domów, będąca marzeniem o idealnej Polsce.

Do czołowych twórców prozy polskiej zaliczali się także Juliusz Kaden-Bandrowski (Generał Barcz), Maria Dąbrowska (Noce i dnie), Zofia Nałkowska (Granica), Maria Kuncewiczowa (Cudzoziemka), Pola Gojawiczyńska (Dziewczęta z Nowolipek), Jarosław Iwaszkiewicz (Młyn nad Utratą), Michał Choromański (Zazdrość i medycyna), Zofia Kossak-Szczucka (czterotomowa powieść Krzyżowcy) i Jan Parandowski (popularyzacja wiedzy o antyku). Ogromną popularnością cieszyli się także twórcy literatury popularnej, na przykład Tadeusz Dołęga-Mostowicz (Kariera Nikodema Dyzmy, Znachor).

W życiu kulturalnym Polski dwudziestolecia międzywojennego ważne miejsce zajmowała poezja. W 1919 roku wokół czasopisma „Skamander” ukształtowała się grupa poetycka o tej samej nazwie. Należeli do niej Julian Tuwim, Kazimierz Wierzyński, Jan Lechoń, Jarosław Iwaszkiewicz, Antoni Słonimski. Skamandryci nie stworzyli żadnego programu artystycznego, stawiali na różnorodność tematyki i stylów. Uważali natomiast, że poezja powinna odpowiadać na wyznania teraźniejszości, poeta powinien być wzorem obywatela biorącego czynny udział w życiu kraju, a wiersze powinny być napisane prostym, jasnym językiem, tak aby mogły oddziaływać na wielu odbiorców.

Ważne miejsce w dorobku literackim Polski dwudziestolecia międzywojennego zdobyli sobie także poeci awangardowi, skupieni w grupie zwanej awangardą krakowską (Tadeusz Peiper, Julian Przyboś). Ich program głosił 3xM: „Miasto. Masa. Maszyna”. Twórcy awangardowi byli zafascynowani techniką, wizją społeczeństwa masowego oraz możliwościami, jakie dawała nowoczesna cywilizacja.

Futuryzm, który postulował zerwanie ze starą, „zniedołężniałą” kulturą i stworzenie w jej miejsce zupełnie nowej, nowoczesnej, w odrodzonej Polsce trafił na podatny grunt. Futuryści (Bruno Jasieński, Stanisław Młodożeniec, Anatol Stern) zafascynowani nowoczesnością, odrzucali klasyczne formy poetyckie, bawili się konwencją, słowem.

W Polsce rozwijał się również katastrofizm, który pojawił się jako reakcja na okropieństwa Wielkiej Wojny. Katastrofiści uważali, że cywilizacja zmierza ku nieuchronnej zagładzie, podobnie jak naczelne wartości cywilizacji, na przykład człowieczeństwo. Najważniejszym polskim twórcą reprezentującym ten kierunek był Stanisław Ignacy Witkiewicz (Witkacy).

W dwudziestoleciu tworzyli również inni wybitni twórcy, przede wszystkim poeci Konstanty Ildefons Gałczyński, Leopold Staff czy tłumacz i krytyk literacki Tadeusz Żeleński (Boy).

Polskie malarstwo i rzeźba rozwijały się w dwudziestoleciu międzywojennym w wielu kierunkach. Najwybitniejszymi malarzami tego okresu byli Tadeusz Makowski (tworzący przede wszystkim w Paryżu), Jan Cybis, Józef Czapski i Stanisław Ignacy Witkiewicz. Wśród rzeźbiarzy wyróżniali się Xawery Dunikowski i Wacław Szymanowski.

Najbardziej znanymi polskimi muzykami byli kompozytor i pianista Ignacy Jan Paderewski oraz kompozytor Karol Szymanowski. Do najwybitniejszych dzieł tego ostatniego należą opera Król Roger i balet Harnasie, w którym na szeroką skalę wykorzystane zostały góralskie motywy ludowe.

Znakomicie rozwijała się scena teatralna, na której nowatorskimi inscenizacjami wybijali się Leon Schiller i Wilam Horzyca. W 1926 roku było już czterdzieści siedem teatrów stałych, drugie tyle objazdowych, osiem oper i operetek i kilkanaście teatrzyków rewiowych.

W dwudziestoleciu międzywojennym bardzo dynamicznie rozwijała się kultura masowa. Konsekwentne likwidowanie analfabetyzmu i tworzenie społeczeństwa obywatelskiego zaowocowało wzrostem czytelnictwa prasy. W 1937 roku ukazywało się blisko dwa tysiące siedemset tytułów prasowych (w tym sto trzydzieści w języku jidysz i po hebrajsku, sto dwadzieścia pięć po ukraińsku i sto pięć po niemiecku). Największą popularnością cieszyły się przeznaczone na szeroki rynek tanie tytuły takich koncernów prasowych jak „Ilustrowany Kurier Codzienny” i związany z obozem sanacyjnym „Dom Prasy SA”.

Popularność zdobyło sobie także radio. Pierwsza próbna audycja została wyemitowana w 1925 roku, a nadawanie regularnego programu rozpoczęło się w kwietniu 1926 roku po wzniesieniu masztu radiowego w podwarszawskim Raszynie. Z Polskim Radiem związanych było wielu wybitnych artystów, między innymi Jan Parandowski, Jarosław Iwaszkiewicz, Maria Dąbrowska, Władysław Szpilman czy Stefan Jaracz.

Popularnością cieszyło się także kino. W 1924 roku istniało w Polsce około czterystu sal kinowych, a w 1939 – już ponad osiemset. Oprócz filmów zagranicznych wyświetlano w nich też produkcje polskiej kinematografii, przede wszystkim lekkie komedie i melodramaty, w których grała plejada polskich aktorów: Jadwiga Smosarska, Tola Mankiewiczówna, Mieczysława Ćwiklińska, Eugeniusz Bodo, Aleksander Żabczyński i Adolf Dymsza.

W ostatnich latach przed wybuchem II wojny światowej podjęto w Polsce próbę uruchomienia telewizji. W sierpniu 1939 roku wyemitowano nawet pierwszą próbną audycję, ale dalsze prace przerwał wybuch wojny.

realizacja: Studio Fabryka, strony internetowe