wersja kontrastowa


TRASA nr 1

 

TRASA NR 1

 

PLANSZA B5

RATUSZ – RYNEK – KAMIENICA CZARNA – KAMIENICA KORNIAKTA (KAMIENICA KRÓLEWSKA) – KAWIARNIA „ATLAS” – MUZEUM FARMACJI (APTEKA „POD CZARNYM ORŁEM”)

 

Stare Miasto obejmuje obszar średniowiecznego Lwowa. Ma kształt nieregularnego trapezu z dłuższym północnym bokiem biegnącym równoleżnikowo. Było niegdyś otoczone fosą, wałami i murami obronnymi o obwodzie 1700 metrów. Zostały one rozebrane przez Austriaków w 1777 roku, a potem wały splantowano. Do dziś z obronnych umocnień pozostała jedynie murowana Baszta Prochowa (znajdziemy ją na planszy B6) oraz wieża Sklepikarzy (odbudowana w 1997 roku). Każdy cech rzemieślniczy miał swój fragment (odcinek) muru obronnego wraz z odpowiednią wieżą, którego członkowie cechu musieli pilnować, utrzymując codzienne dyżury strażnicze, a także remontując własnym kosztem, i w razie potrzeby bronić własnym orężem i żywotem. Na odnowienie czekają również fundamenty wieży Rymarzy. Dotrzemy do nich podczas wycieczki wokół Starego Miasta.

Nasze zwiedzanie Lwowa rozpoczynamy od Starego Miasta. Pierwsza trasa obejmować będzie Ratusz z wieżą widokową i kamienice stojące wokół Rynku. Oba obiekty znajdziemy na planszy B5 w jej północno-wschodniej części. Łatwo znaleźć Ratusz, bo otoczony jest czterema znakami pomników, które tutaj są zabytkowymi fontannami z pięknymi rzeźbami.

Lwowski rynek wraz z otaczającą go zabudową stanowi jedyny tego rodzaju zespół zabytkowy na Ukrainie.

Ma kształt prostokąta o wymiarach 142 na 129 metrów w układzie niemal poziomym. Pierzeje Rynku są odchylone od kierunków geograficznych o około 15 stopni, co pozwala je podzielić na: północną, wschodnią, południową i zachodnią.

Rynek był świadkiem bardzo wielu ważnych wydarzeń. Polscy władcy przyjmowali tu hołdy lenne władców mołdawskich. W 1387 roku przed Władysławem Jagiełłą składał hołd hospodar Piotr I, a w 1436 roku przed Władysławem III Warneńczykiem – hospodar Eliasz.

W 1410 roku po bitwie grunwaldzkiej na Rynku lwowskim prezentowano zdobyte chorągwie krzyżackie, które dopiero później trafiły na Wawel. W słynnej Katedrze Łacińskiej w 1656 roku król Jan Kazimierz złożył śluby przed obrazem Matki Bożej Łaskawej, oddając Rzeczpospolitą pod Jej opiekę. Tutaj ścinano głowy buntownikom, rozpędzano manifestacje, odbywały się defilady.

Rynek gościł również papieża Jana Pawła II, który 25 czerwca 2001 roku w godzinach wieczornych odwiedził najpierw Katedrę Łacińską Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, potem historyczną katedrę ormiańską Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny oraz nieco oddaloną od Starego Miasta katedrę Świętego Jura, należącą do Kościoła greckokatolickiego. Tym samym odwiedził trzy świątynie obrazujące symbolicznie współistnienie na lwowskiej ziemi trzech wielkich tradycji katolickich.

W czasach II Rzeczypospolitej Lwów był jedynym miastem na świecie, w którym znajdowały się siedziby trzech katolickich arcybiskupów: rzymskiego, greckiego i ormiańskiego. Na drugi dzień papież Jan Paweł II wygłosił homilię po polsku i ukraińsku, apelując do Polaków i Ukraińców, by oderwali się od „bolesnej przeszłości” i w duchu wzajemnego szacunku wybaczyli sobie nawzajem dawne krzywdy:

[…] Chrześcijanie obydwu narodów muszą iść razem w imię jedynego Chrystusa, ku jedynemu Ojcu, prowadzeni przez tego samego Ducha (Świętego), który jest źródłem i zasadą jedności. […]

Punktem początkowym naszego zwiedzania jest Rynek i stojący na nim monumentalny, klasycystyczny Ratusz, zbudowany na planie czworoboku z wewnętrznym dziedzińcem w latach 1827–1835 przez austriackich architektów, na miejscu starego, który spłonął. Wysoka na 65 metrów wieża stanowi charakterystyczny punkt panoramy Lwowa i umożliwia podziwianie miasta z platformy widokowej umieszczonej na jej szczycie.

Ratusz nie przypadł do gustu lwowianom, ponieważ nie za bardzo pasował swoim uproszczonym stylem do otaczających go średniowiecznych kamieniczek i szybko zdobył przydomek „brzydkiego czworokąta z kominem pośrodku”.

Od strony południowej Ratusza, przed jego głównym wejściem stoją dwie kamienne rzeźby lwów z 1948 roku, wykonane prawdopodobnie przez lwowskiego rzeźbiarza Hartmana Witwera.

Tutaj też po prawej stronie, przed wejściem, przy kolumnie wejściowej, znajdziemy tablicę z modelem architektonicznym Ratusza w skali 1:130 odlanym z brązu i krótkim historycznym opisem w brajlu (po ukraińsku). Całość umieszczona jest na postumencie o wysokości około 50 centymetrów. To pierwsze takie opracowanie we Lwowie, które nie tylko wzbudziło ogromne zainteresowanie osób niepełnosprawnych, ale też mieszkańców Lwowa i licznie odwiedzających to miasto turystów. Starannie wykonana przez rzeźbiarza Basila Odrechowskiego replika pozwala odczytać kształt budynku z dziedzińcem, główne wejście z rzeźbami lwów, wieżę z zegarem i tarasem widokowym, a na ścianach i dachu wyczujemy różne detale architektoniczne takie jak: herb, kolumny, łuki, ornamenty oraz rzędy okien pozwalających policzyć kolejne piętra.

Znajdźmy na modelu architektonicznym dolny lewy róg. To na lewo od wejścia głównego, przed którym właśnie stoimy. Na tym rogu budynku ratuszowego znajduje się informacja turystyczna, gdzie warto zajrzeć i uzyskać dodatkowe a przede wszystkim aktualne informacje, na przykład związane z udogodnieniami dla osób niewidomych i słabowidzących.

Możemy udać się zatem do informacji turystycznej lub zrobić to nieco później i najpierw wejść na wieżę ratuszową (po uiszczeniu opłaty). Po wjechaniu windą na najwyższe piętro i wejściu schodkami na wieżę, możemy podziwiać Lwów. Czeka nas jednak do pokonania ponad 300 stopni (a nawet ponad 400 w przypadku rezygnacji z windy). To duży wysiłek.

Po wspinaczce znajdziemy się na platformie widokowej, z której rozpościera się wspaniały widok. Od strony wschodniej zobaczymy kopuły cerkwi Najświętszej Eucharystii (dawnego klasztoru oo. Dominikanów) i cerkwi Uspieńskiej (tzw. Wołoskiej), a od południa – Katedrę Łacińską.

Schodzimy na dół i wracamy na Rynek.

Wychodząc z Ratusza, skręcamy w prawo i będziemy się dalej poruszać zgodnie z kierunkiem ruchu wskazówek zegara.

W narożach Rynku znajdują się cztery fontanny ozdobione rzeźbami z mitologicznymi bóstwami. Obchodząc Ratusz, najpierw trafimy na fontannę Neptuna, potem odpowiednio: Amfitryty, Adonisa i Diany. Na naszym planie (plansza B5) fontanny są oznakowane symbolem pomnika.

Rynek otacza jedyny w swoim rodzaju zespół 44 kamienic o numerach od 2 do 45 (numer 1 ma Ratusz). Najstarsze z nich powstały w XV wieku, lecz niejedna zawiera w swoich murach elementy jeszcze starsze, średniowieczne. Kamienice to budowle cztero- lub trójkondygnacyjne, z dziedzińcem wewnętrznym i tylną oficyną.

Dojdźmy do numeru 2, który rozpoczyna pierzeję wschodnią Rynku, a znajdziemy tę kamienicę, dochodząc do fontanny Adonisa, czyli tej fontanny położonej w północno-wschodnim narożniku Rynku.

Opisywanie każdej kamienicy, detali architektonicznych i często niezwykłych dziejów to materiał na oddzielny przewodnik. Poniżej podamy tylko krótkie opisy poszczególnych, wybranych budynków zgodnie z ich numeracją.

Pierzeja wschodnia Rynku to:

Nr 2 – kamienica zwana Pałacem Bandinellich z 1593 roku, zakupiona przez kupców włoskich w XVII wieku, w której prowadzili pocztę. W drugiej połowie XIX wieku mieściła się tu księgarnia Karola Wildta, w której spotykali się lwowscy literaci.

Nr 3 – barokowa kamienica Wilczkowska wzniesiona w latach 1771–1772. W pierwszej połowie XIX wieku mieszkał tu znany filantrop, fundator teatru we Lwowie – hrabia Stanisław Skarbek (1770–1848).

Nr 4 – to jeden z najcenniejszych zabytków we Lwowie, kamienica Czarna, wzniesiona w latach 1588–1589 i podwyższona o dwie kondygnacje w 1596 roku. Fasadę w całości wykonano z ociosanego piaskowca na kształt szlifowanych drogich kamieni (tzw. diamentowa rustyka), który poczerniał ze starości lub został pomalowany na czarno. Na parterze znajdziemy trzy portale z piękną ornamentyką i płaskorzeźbami. Mieściła się tu jedna z pierwszych aptek, należąca do Jana Lorencowicza.

Od 1926 roku mieści się tu Lwowskie Muzeum Historyczne, które obecnie zajmuje również kamienice pod numerem 6 (w kamienicy Królewskiej) i 24 (w kamienicy Massarowskiej).

Nr 6 – kamienica Królewska, wzniesiona w 1580 roku dla jednej z najbogatszych rodzin lwowskich – Korniaktów.

W 1640 roku kamienica przeszła w ręce Sobieskich i król Jan III Sobieski umieścił w niej swoją miejską rezydencję. Od strony Rynku fasada zdobiona jest wysoką attyką, charakteryzującą się licznymi detalami rzeźbiarskimi.

W środku można zobaczyć dziedziniec kamienicy, przez lata zwany Małym Wawelem. Obecnie kamienica nie jest znana jako kamienica Królewska i Mały Wawel, ale jako kamienica Korniakta i „włoskie podwórko”. Ostatnia nazwa nie powstała z przypadku, ponieważ Konstanty Korniakt, żonaty z Włoszką, wybudował ten dom z klasycznym podwórkiem wewnętrznym, charakterystycznym dla Włoch, tak aby żona czuła się w nim „jak w ojczyźnie”. Jest to chyba jedyne autentyczne włoskie podwórko na Ukrainie.

Nr 10 – pałac Lubomirskich, to ostatnia kamienica z pierzei wschodniej. Początkowo w tym miejscu stały dwie mniejsze kamienice należące do Sapiehów. W jednej z nich w XVI wieku mieszkał poeta Szymon Szymonowic. W 1763 roku obie kamienice wykupił Stanisław Lubomirski. Pod nadzorem architekta Jana de Witte oba domy połączono. Fasada kamienicy jest w stylu rokokowym, z ciekawym narożnikiem ozdobionym motywami wojennymi.

Jednym z najważniejszych elementów kultury Lwowa są kawiarnie i związane z nimi zwyczaje. Lwów nazywany był nawet kawową stolicą Polski. To tutaj rozwinęła się jedna z najznakomitszych kultur kawiarnianych w Europie. Kawę we Lwowie spopularyzował już w 1683 roku Jerzy Franciszek Kulczycki, żołnierz Jana III Sobieskiego oraz założyciel jednej z pierwszych kawiarni w Wiedniu. Po dziś dzień toczą się spory dotyczące jego narodowości. Polacy mówią, że skoro nazywał się Jerzy Franciszek, to koniecznie musiał być Polakiem. Ukraińcy zaś utrzymują, że skoro pochodził z miasteczka rodowego Kulczyce (leżącego w obwodzie Lwowskim), należał do spolszczonej szlachty ukraińskiej i w ogóle nazywał się nie Jerzy, a tylko Jurij. Więc musiał być Ukraińcem czy też, jak wtedy nazywano – Rusinem.

Dzisiaj w kamienicy pod numerem 10. mieści się jedna z największych kawiarń w mieście – „Kopalnia Kawy”. Warto do niej wejść dla samego zapachu kawy, ale też dla ciekawego wystroju szczególnie pomieszczeń piwnicznych przypominających rzeczywiście kopalnię. Na górze zaś można usiąść i napić się dobrej kawy, najlepiej ze śmietanką. Polecana jest kawa podpalana, na której cukier jest efektownie karmelizowany przez kelnera przy użyciu palnika. To jedna z wielu lwowskich kawiarń i ciężko się zdecydować, do którego lokalu warto wejść…

Skręcamy w prawo, aby pójść wzdłuż pierzei południowej. I tu duże zaskoczenie. Co kilka minut przetaczają się ze zgrzytem przez południową ścianę placu stare tramwaje.

Lwów jest jednym z nielicznych współczesnych miast z rodowodem średniowiecznym, w którym przez Rynek jeździ tramwaj (w Krakowie tramwaje zniknęły z płyty rynku w 1953 roku). Przejażdżka tramwajem we Lwowie powinna być obowiązkowa. Są już nowe tabory, ale można trafić na stary, ciasny wagon, wolno poruszający się po krętych uliczkach Starego Miasta. Pewnego rodzaju ciekawym doświadczeniem jest kasowanie biletów i to nie tylko sam fakt, że są to kasowniki ręczne przypominające dziurkacz. Bywa nierzadko, że z końca wagonu nad głowami pasażerów podawane są pieniądze na bilet. Wędrują one do przodu do motorniczego, z wracają już bilety podobną drogą. Co najciekawsze – zawsze trafiają do właściciela, dzięki temu nie ma przepychania się.

Ale wracamy do spaceru po Rynku, bo przed nami pierzeja południowa i wybrane kamienice:

Nr 14 – to szesnastowieczna kamienica Wenecka (Massarowska) należąca do weneckiego kupca. Nad portalem wejściowym znajduje się rzeźba z 1600 roku przedstawiająca herb Wenecji – skrzydlatego lwa (Lew Świętego Marka). W XVII wieku była tu siedziba poselstwa Wenecji.

Nr 17 – kamienica Francweningowska, w której obecnie znajduje się siedziba Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej, i redakcja wydawanej w języku polskim „Gazety Lwowskiej”.

Nr 18 – kamienica Gutteterowska, zbudowana w 1533 roku. Urządzono w niej bankiet z okazji koronacji Zygmunta III Wazy. Dawniej jeden z najpiękniejszych pałaców miejskich. Na parterze mieściła się tutaj najstarsza lwowska apteka „Pod Złotym Jeleniem” założona w 1574 roku przez Macieja Ziętkiewicza.

Skręcamy w prawo i mamy pierzeję zachodnią:

Nr 23 – kamienica Szolc-Wolfowiczów, jedna z najpiękniejszych we Lwowie, zbudowana w latach siedemdziesiątych XVI wieku. Na narożniku z ulicą Kilińskiego, na poziomie drugiego piętra znajduje się rzeźba ukazująca scenę chrztu Chrystusa w Jordanie. Mieszkał tu poeta okresu renesansu, Szymon Szymonowic (1558–1629). Na parterze od 1802 roku istniała pierwsza we Lwowie kawiarnia Jakuba Lewakowskiego.

Nr 24 – kamienica Massarowska z przełomu XV i XVI wieku. W 1707 roku w tym miejscu zatrzymał się car Piotr Wielki. W okresie międzywojennym działała cukiernia „Słodki Kącik” prowadzona przez ojca Jerzego Michotka. (Jerzy Michotek: aktor, piosenkarz, autor książki Tylko we Lwowie).

Nr 28 – kamienica Doktorowska, to jedna z najpiękniejszych renesansowych kamienic, zbudowana w 1610 roku przez burmistrza Pawła Heppnera. Później była własnością doktora Zygmunta Dybowieckiego – lekarza króla Zygmunta lll Wazy. Ma bogate zdobienia okien z maszkaronami w postaci portretów kobiecych i męskich. Na fasadzie znajdują się łacińskie sentencje i 20 płaskorzeźb lwów.

Nr 29 – dawny pałac Korytowskiego zbudowany w 1768 roku dla ostatniego komendanta garnizonu lwowskiego – Felicjana Korytowskiego. W czasach galicyjskich znajdował się tu antykwariat Jakuba Holzla. W XVII wieku mieszkał tu poeta, kronikarz i burmistrz Lwowa – Bartłomiej Zimorowic (1597–1677). Na osi budowli znajduje się przejście na ulicę Teatralną (dawny pasaż Andriollego).

Nr 31 – kamienica Mazanczowska należała do znanej lwowskiej rodziny Baczewskich, producentów słynnych wódek i likierów.

Nr 32 – kamienica Zipperów to modernistyczny dom towarowy z 1912 roku.

Doszliśmy do końca ściany zachodniej i ponownie skręcamy w prawo, aby poznać kamienice pierzei północnej:

Nr 34 – kamienica Awensztokowska, zbudowana w 1767 roku przez bogatych kuśnierzy Awensztoków. W czasach galicyjskich mieścił się tutaj skład win Ryszarda Stadtmuellera.

Nr 36 – kamienica Gielazynowska. W latach 1784–1785 mieszkał w niej książę Józef Poniatowski. Przed kamienicą został postawiony przestrzenny mini-plan z zabytkami architektonicznymi i uliczkami starej części Lwowa oraz wieżą telewizyjną na Wysokim Zamku. Nie jest to model dostosowany dla osób niewidomych i z opisami brajlowskimi, ale dotykając go, można poznać przestrzenny układ miasta, co jest bardzo interesujące.

Nr 39 – kamienica Tołłoczkowska, zbudowana w XVII wieku. W drugiej połowie XVII stulecia działała tu lwowska mennica. Od 1783 roku mieszkał w niej malarz Stanisław Stroiński, autor malowideł zdobiących lwowską Katedrę Łacińską.

Nr 45 – to ostatnia z tych najciekawszych kamienic, kamienica Kudliszowska. W okresie międzywojennym mieściła się tutaj restauracja i kawiarnia „Atlas”, miejsce spotkań lwowskich artystów i literatów. Szczególnie słynna była sala „beczkowa”, ponieważ biesiadowało się tam wyłącznie na beczkach, całe zaś ściany były swoistą galerią portretów i karykatur. Bywali tu m.in. Jan Kasprowicz, Bruno Schulz, Tadeusz Boy-Żeleński, Józef Wittlin i Eugeniusz Romer. W tym domu urodził się i spędził dzieciństwo reżyser teatralny i aktor Adam Hanuszkiewicz (1924–2011).

To dobre miejsce, aby się zatrzymać i odpocząć po wspinaczce na wieżę ratuszową i spacerze wokół Rynku.

Współczesną kawiarnio-restaurację „Atlas” można zaliczyć do obowiązkowego punktu programu wycieczki po Lwowie. Wystrój wnętrza restauracji nawiązuje do mieszczącego się w tym samym miejscu przed wojną lokalu, który był chętnie odwiedzany przez członków bohemy artystycznej Lwowa.

Obeszliśmy cały Rynek.

Jeśli nie planujemy odpoczynku, to możemy kontynuować nasze zwiedzanie. Do miejsca, w którym teraz się znajdujemy, czyli przy kamienicy 45, dochodzą dwie ulice:

Drukarska (dawna Grodzickich) i Stawropigijska (dawna Dominikańska). W narożnej kamienicy znajduje się Muzeum Farmacji. Nie przez przypadek muzeum jest w tym miejscu. Kamienica o numerze 2 została wybudowana w 1775 roku dla wojskowego farmaceuty Wilhelma Natorpa. Apteka była już w tym miejscu wcześniej, bo na szyldzie wiszącym nad wejściem widnieje rok 1735. Co ciekawe – apteka „Pod Czarnym Orłem” cały czas jest czynna, warto do niej zajrzeć i zwiedzić starannie odrestaurowane sale apteczne. A możemy tutaj znaleźć potężne dębowe szafy z końca XVIII wieku z fiolkami, menzurkami, kolbami i różnymi buteleczkami, w których są lekarstwa różnego typu. Możemy tu obejrzeć jedną z największych kolekcji szklanych opakowań na lekarstwa. Znajdziemy buteleczki z cudownymi eliksirami, takimi jak „woda życia”, „nalewka na długowieczność” czy „balsam życia”. Są tu również stare młynki, wagi, moździerze – wszystko, co wiąże się z aptekarstwem i ówczesną lwowską alchemią. Tylko w tej aptece można zobaczyć pierwszą lampę naftową, wynalezioną przez lwowian:

Jana Zeha i Ignacego Łukasiewicza. Niewątpliwie Muzeum Farmacji jest to jedna z ciekawszych atrakcji Lwowa i warto poświęcić jej chwilę czasu, by zapoznać się z tym, co ma do zaoferowania. Oprócz normalnej, działającej apteki są tu takie sale jak: średniowieczne laboratorium, laboratorium alchemiczne, sala historii farmacji, biblioteka, galeria, oraz piwnica z beczkami i butlami do win.

realizacja: Studio Fabryka, strony internetowe