wersja kontrastowa


9. Polacy na frontach II wojny światowej 1940–1945

 

9.

POLACY NA FRONTACH II WOJNY ŚWIATOWEJ 1940–1945

(MAPA 10.)

 

KALENDARIUM WYDARZEŃ

 

  • 30 września 1939 – generał Władysław Sikorski staje na czele polskiego rządu na uchodźstwie i rozpoczyna formowanie Wojska Polskiego we Francji;
  • maj 1940 – żołnierze Samodzielnej Brygady Strzelców Podhalańskich biorą udział w walkach o Narwik;
  • maj–czerwiec 1940 – oddziały Wojska Polskiego uczestniczą w obronie Francji;
  • sierpień–październik 1940 – polscy piloci myśliwscy walczą w bitwie o Anglię;
  • 21 sierpnia 1941 – Samodzielna Brygada Strzelców Karpackich zajmuje pozycje obronne w Tobruku i przez pół roku walczy w obronie twierdzy;
  • marzec–sierpień 1942 – Armia Polska na Wschodzie opuszcza ZSRS, udając się do Iraku i dalej do Palestyny;
  • 12 października 1943 – utworzona w ZSRS 1. Dywizja Piechoty im. Tadeusza Kościuszki rozpoczyna swój szlak bojowy w bitwie pod Lenino;
  • 18 maja 1944 – żołnierze II Korpusu Polskiego zajmują klasztor Monte Cassino;
  • sierpień 1944 – 1. Polska Dywizja Pancerna generała Stanisława Maczka bierze udział w bitwie pod Falaise decydującej o zwycięstwie aliantów w Normandii;
  • 9–16 sierpnia 1944 – 1. Brygada Pancerna im. Bohaterów Westerplatte walczy pod Studziankami o utrzymanie przyczółku na lewym brzegu Wisły;
  • 21 września 1944 – żołnierze Samodzielnej Brygady Spadochronowej lądują pod Driel koło Arnhem w Holandii w ramach alianckiej operacji „Market-Garden”;
  • 18 marca 1945 – oddziały 1. Armii Wojska Polskiego zdobywają Kołobrzeg, kończą się walki o przełamanie Wału Pomorskiego;
  • 21 kwietnia 1945 – jednostki II Korpusu Polskiego zajmują Bolonię, kończąc swój szlak bojowy w II wojnie światowej;
  • 21–26 kwietnia 1945 – 2. Armia ludowego Wojska Polskiego ponosi krwawe straty w bitwie pod Budziszynem;
  • 2 maja 1945 – żołnierze ludowego Wojska Polskiego kończą udział w walkach o Berlin;
  • 5 maja 1945 – 1. Polska Dywizja Pancerna przyjmuje kapitulację bazy niemieckich okrętów podwodnych w Wilhelmshaven.

 

Przegrana kampania obronna Polski 1939 roku nie oznaczała końca wojny, a jedynie zakończenie jej pierwszego etapu. Jeszcze we wrześniu 1939 roku we Francji powstał rząd polski na uchodźstwie, na którego czele stanął generał Władysław Sikorski. Najważniejszym zadaniem rządu było odtworzenie Wojska Polskiego, bowiem od tego w znacznym stopniu zależał stosunek Francji i Wielkiej Brytanii do Polaków i sprawy polskiej. W szeregi formujących się jednostek zamierzano wcielić przede wszystkim przedstawicieli Polonii francuskiej oraz tak zwanych turystów Sikorskiego (jak złośliwie pisali Niemcy), czyli weteranów kampanii wrześniowej, którzy przez Rumunię lub Węgry i dalej różnymi drogami docierali do Francji lub jej kolonii. Na ich potrzeby Francuzi przeznaczyli kilka obozów wojskowych, z których najważniejszy znajdował się w Coëtquidan, pieszczotliwie nazywanym przez Polaków „koczkodanem”. Napływ ochotników i pobór pozwolił wkrótce na utworzenie dwóch dywizji piechoty: 1. Dywizji Grenadierów pod dowództwem generała Bronisława Ducha oraz 2. Dywizji Strzelców Pieszych z generałem Bronisławem Prugar-Ketlingiem na czele. Równolegle generał Stanisław Maczek przystąpił do odtwarzania polskich wojsk pancernych. Ich trzonem mieli być żołnierze walczącej we wrześniu 1939 roku 10. Brygady Kawalerii. Formacja ta, dowodzona przez Maczka, nie uległa rozbiciu i w zwartym szyku ze sprzętem przekroczyła granicę węgierską. Jej żołnierze w znacznej liczbie przedostali się do Francji i stawili na wezwanie byłego dowódcy. Teraz, jako 10. Brygada Kawalerii Pancernej, mieli na nowo przygotować się do walki z Niemcami. We Francji sformowano też kilka jednostek lotniczych.

Na początku 1940 roku z części polskich żołnierzy, między innymi z weteranów wojny domowej w Hiszpanii, uformowano elitarną Samodzielną Brygadę Strzelców Podhalańskich. Jej dowódcą został generał Zygmunt Szyszko-Bohusz. Jednostka miała wejść w skład brytyjsko-francusko-polskiego korpusu ekspedycyjnego, który alianci chcieli wysłać do walki przeciw Sowietom na front fiński. Do wyjazdu jednak nie doszło, ponieważ Finlandia w marcu 1940 roku skapitulowała.

Poza granicami Francji także tworzyły się polskie oddziały. We francuskiej Syrii powstała licząca prawie 5 tysięcy żołnierzy Samodzielna Brygada Strzelców Karpackich (generał Stanisław Kopański), a w portach Wielkiej Brytanii odtwarzano Marynarkę Wojenną. Jej trzon stanowiły niszczyciele ORP „Błyskawica”, ORP „Grom” i ORP „Burza”, które dotarły na Zachód tuż przed agresją niemiecką na Polskę, oraz dwa okręty podwodne ORP „Orzeł” i ORP „Wilk”, które przedarły się z Bałtyku już w trakcie wojny.

W sumie na początku 1940 roku Armia Polska liczyła 80 tysięcy żołnierzy. Polacy od początku ataku niemieckiego na państwa zachodnie włączyli się do walki. Elitarna Samodzielna Brygada Strzelców Podhalańskich weszła w skład alianckich sił ekspedycyjnych i trafiła do Narwiku w Norwegii. Wzięła udział w zaciętych walkach o ten port, nie pozwalając niemieckim oddziałom na zdobycie miasta. Pod Narwikiem walczyła też polska marynarka Wojenna, tracąc najpierw od niemieckich bomb niszczyciel „Grom”, potem statek transportowy „Chrobry”, a miesiąc później na Morzu Północnym okręt podwodny „Orzeł”.

Pozostałe jednostki wzięły udział w obronie Francji. Niestety generał Sikorski, bezkrytycznie ufający w siłę Francji, zgodził się na rozdzielenie polskich formacji i skierowanie do walki nie do końca wyekwipowanych oddziałów. 1. Dywizja Grenadierów mężnie walczyła pod Lagarde na zapleczu Linii Maginota, a 2. Dywizja Strzelców Pieszych toczyła ciężkie boje wokół Belfortu, po czym musiała przekroczyć granicę szwajcarską. 10. Brygada Kawalerii Pancernej walczyła w Szampanii, osłaniając wycofujące się oddziały francuskie. Na wieść o upadku Paryża i po wyczerpaniu się paliwa generał Maczek zdecydował się rozwiązać swoje oddziały i polecił żołnierzom, aby starali się dotrzeć do Wielkiej Brytanii. Najtragiczniejszy los spotkał jednak Samodzielną Brygadę Strzelców Podhalańskich. Po ewakuacji z Norwegii trafiła ona w czerwcu na front do Bretanii, gdzie szybko została całkowicie rozbita przez niemieckie jednostki pancerne. Ostatecznie wszystkie oddziały Wojska Polskiego na terenie Francji zostały w 1940 roku rozwiązane. Znaczna część żołnierzy trafiła do niewoli lub została internowana w neutralnej Szwajcarii. Zaledwie 20 tysiącom udało się przedostać do Wielkiej Brytanii. Znalazły się tam również władze Rzeczypospolitej.

Dla Brytyjczyków, stojących w obliczu niemieckiej inwazji, cenny był każdy sojusznik. Podczas spotkania z premierem Winstonem Churchillem generał Sikorski zadeklarował gotowość walki w obronie Wysp Brytyjskich. W sierpniu 1940 roku zawarto zatem umowę wojskową z rządem brytyjskim, która pozwoliła na utworzenie na wyspach polskich sił lądowych, lotniczych i morskich. W sumie Polacy mogli wystawić prawie 30 tysięcy żołnierzy. Polaków skierowano do Szkocji, która na kilka lat stała się ich główną bazą. Tutaj też rozpoczęto formowanie pierwszych oddziałów, które z czasem stały się zalążkami 1. Samodzielnej Brygady Spadochronowej (jej dowodzenie powierzono pułkownikowi Stanisławowi Sosabowskiemu) oraz 1. Polskiej Dywizji Pancernej (na czele której stanął generał Stanisław Maczek).

Jednak w lecie 1940 roku Wielka Brytania najbardziej potrzebowała polskich lotników, zwłaszcza pilotów myśliwskich. Trwająca od lipca 1940 roku bitwa o Anglię zmusiła Brytyjczyków do tworzenia nowych dywizjonów. Wobec braku własnych pilotów trzeba było tworzyć dywizjony złożone z przedstawicieli innych narodowości. Polacy utworzyli dwa dywizjony – 302 „Poznański” i 303 „Warszawski”.

Część polskich pilotów weszła też w skład dywizjonów brytyjskich. W sumie polscy myśliwscy zestrzelili w czasie bitwy o Anglię łącznie 203 samoloty niemieckie. Swój udział w zwycięstwie mieli też lotnicy z dwóch dywizjonów bombowych: 300 „Ziemi owieckiej” i 301 „Ziemi Pomorskiej”, biorąc udział w wyprawach bombowych przeciw siłom inwazyjnym w północnej Francji. Sukcesy te umożliwiły w kolejnych latach powstanie w sumie czterech dywizjonów bombowych, ośmiu myśliwskich, jednego myśliwców nocnych i jednego rozpoznawczego. Dzięki pomocy Brytyjczyków rozbudowano również Marynarkę Wojenną, przejmując od niej w latach 1940–1945 dwa krążowniki, sześć niszczycieli oraz trzy okręty podwodne. W czasie działań na Atlantyku, w konwojach do Murmańska oraz na Morzu Śródziemnym do czasu zakończenia wojny utracono jeden krążownik, dwa niszczyciele i jeden okręt podwodny.

Pod koniec 1940 roku jedyną polską jednostką lądową, która mogła być od razu wykorzystana w walce, była Samodzielna Brygada Strzelców Karpackich generała Stanisława Kopańskiego. Formowano ją we francuskiej Syrii, wobec kapitulacji Francji. W obawie o swój los brygada przeszła w szyku bojowym do Palestyny i podporządkowała się Brytyjczykom. Początkowo myślano, aby Polaków wysłać na pomoc walczącej Grecji, zaatakowanej w październiku 1940 roku przez Włochy, ale ostatecznie skierowano ją do Egiptu, a następnie do Libii, do obrony portu Tobruku. „Karpatczycy” bronili go prawie sześć miesięcy, zyskując wielkie uznanie aliantów.

Atak Niemiec na Związek Sowiecki otworzył nowy etap wojny, bowiem zdejmował z Wielkiej Brytanii ciężar głównego prowadzenia walk. Dla Polaków oznaczało to, iż Sowieci mogą stać się potencjalnym sojusznikiem, tym cenniejszym, że na jego terytorium przebywały setki tysięcy Polaków. Można z nich było sformować nowe oddziały, liczące – jak szacował generał Sikorski – nawet 150 tysięcy żołnierzy. Brytyjczycy bardzo tych żołnierzy potrzebowali, dlatego premier Winston Churchill osobiście zajął się nakłonieniem rządu polskiego i Sowietów do nawiązania współpracy. Ostatecznie 30 lipca 1941 roku podpisano porozumienie, nazwane od nazwisk sygnatariuszy, układem Sikorski–Majski. Wkrótce potem zawarto w Moskwie umowę wojskową. Na jej mocy rozpoczęto tworzenie w ZSRS Armii Polskiej. Jej dowódcą został świeżo zwolniony z sowieckiego więzienia generał Władysław Anders. Armię wyposażyć i uzbroić mieli wspólnie Sowieci i Brytyjczycy.

Formowanie wojska rozpoczęto w Buzułuku koło Kujbyszewa. Z upływem czasu napływało tak wielu ochotników, że wkrótce powstały zalążki pięciu dywizji piechoty. Prawie wszyscy zgłaszający się mieli jednak za sobą pobyt w sowieckich łagrach lub w miejscach zesłania. Byli skrajnie wycieńczeni i przede wszystkim potrzebowali żywności i opieki lekarskiej, a w obozach, mimo surowej zimy, można było dać im schronienie prawie wyłącznie w namiotach. Do obozów trafiały też kobiety i dzieci, liczące na pomoc rządu polskiego i wojska. Aby poprawić warunki bytowe, zdecydowano przenieść obozy w cieplejsze okolice nad Morzem Kaspijskim. Mimo to nadal panowała wśród ochotników wysoka śmiertelność i choroby, które wykluczyły z szeregów blisko 46 procent żołnierzy. Mając to na uwadze, Anders zdecydowanie odrzucił żądanie Sowietów, aby skierować na front dwie pierwsze polskie dywizje. Generał obawiał się, że obie jednostki zostaną zniszczone, a ich udział w walce pozostanie niezauważony. W konsekwencji Sowieci oskarżyli Polaków o brak chęci do walki, zredukowali liczbę potrzebnych racji żywnościowych i mocno ograniczyli proces zwalniania Polaków z łagrów. W tej sytuacji generał Anders, przy wsparciu Brytyjczyków, zdecydował o ewakuacji swoich wojsk do brytyjskiego Iranu. W sumie do sierpnia 1942 roku ZSRS opuściło 77 516 żołnierzy i 43 807 cywilów, w tym 13 455 dzieci.

Ewakuacja Armii Polskiej pogorszyła stosunki polsko-sowieckie. Stalin ograniczał je coraz bardziej, aż w końcu zerwał je w kwietniu 1943 roku, wykorzystując jako pretekst działania polskiego rządu podjęte po odkryciu przez Niemców grobów katyńskich.

Wkrótce potem na Polaków spadł kolejny cios. 4 lipca 1943 roku w katastrofie lotniczej w Gibraltarze zginął generał Władysław Sikorski wraz ze swoim szefem sztabu i grupą bliskich współpracowników. W sytuacji, gdy Polska traciła na znaczeniu w koalicji, odszedł znany i ceniony przez większość alianckich przywódców polityk. Nowym Naczelnym Wodzem został generał Kazimierz Sosnkowski.

Mimo osłabienia swej pozycji rząd polski pozostawał nadal wiernym sojusznikiem Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Dał temu dowód poprzez zaangażowanie podległych sobie oddziałów w dalszych walkach z Niemcami. Z przebywającej na Bliskim Wschodzie Armii Polskiej wydzielono brygadę pancerną oraz dwie dywizje piechoty: 3. Dywizję Strzelców Karpackich, powstałą z połączenia brygady karpackiej i uchodźców z ZSRS, oraz 5. Kresową Dywizję Piechoty. W grudniu 1943 roku oddziały te, włączone w skład brytyjskiej 8. Armii jako II Korpus Polski, trafiły na front włoski. W maju 1944 roku wsławiły się szturmem i opanowaniem klasztoru Monte Cassino, o który przez pół roku bezskutecznie walczyli Brytyjczycy, Amerykanie, Hindusi i Nowozelandczycy. W kolejnych miesiącach oddziały polskie zdobyły Ankonę, a następnie uczestniczyły w przełamaniu niemieckich pozycji na północ od Rzymu (tak zwana linia Gotów). W kwietniu 1945 roku II Korpus Polski złożony z 3. Dywizji Strzelców Karpackich, 5. Kresowej Dywizji Piechoty i 2. Warszawskiej Dywizji Pancernej zakończył swój szlak bojowy. Liczył wówczas około 56 tysięcy żołnierzy.

6 czerwca 1944 roku alianci rozpoczęli inwazję w Normandii. Od pierwszych godzin w walce brało udział polskie lotnictwo oraz Marynarka Wojenna. W sierpniu 1944 roku do boju na lądzie weszła 1. Polska Dywizja Pancerna, która odegrała kluczową rolę w decydującej o alianckim zwycięstwie bitwie pod Falaise. Następnie polscy pancerniacy ruszyli ku Belgii, wyzwalając Ypres i Gandawę, a potem wkroczyli z aliantami do Holandii, wypierając Niemców z Axel, Bredy i Moerdijk. Swój szlak bojowy dywizja generała Maczka zakończyła w Niemczech, zajmując w maju 1945 roku bazę niemieckiej marynarki wojennej w Wilhelmshaven. Była jedyną jednostką Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, która wkroczyła na teren Niemiec.

Tragiczny los spotkał elitarną Samodzielną Brygadę Spadochronową generała Stanisława Sosabowskiego. Wbrew zamierzeniom polskiego dowództwa i nadziejom żołnierzy nie skierowano jej do walki w Polsce (planowano zrzut brygady w powstańczej Warszawie), ale podporządkowano ją 1. Alianckiej Armii Powietrznodesantowej. We wrześniu 1944 roku brygada wzięła udział w operacji „Market-Garden” w Holandii, której celem było zdobycie mostów na Renie. W walkach pod Arnhem i wsią Driel Polacy zostali zmasakrowani, ponosząc straty sięgające 25 procent stanów osobowych. Na dodatek Brytyjczycy niesłusznie oskarżyli potem generała Sosabowskiego o doprowadzenie do fiaska całej operacji, co skończyło się dymisją polskiego dowódcy.

W walce z Niemcami aktywny udział wzięły też oddziały polskie formowane w ZSRS, a później na ziemiach polskich przez komunistów. Po zerwaniu stosunków dyplomatycznych z rządem Sikorskiego Stalin zgodził się na sformowanie polskiej dywizji, nad którą patronat miał objąć działający w ZSRS komunistyczny Związek Patriotów Polskich z Wandą Wasilewską i Alfredem Lampe na czele. W maju 1943 roku rozpoczęto formowanie 1. Dywizji Piechoty imienia Tadeusza Kościuszki. Jej dowództwo powierzono pułkownikowi Zygmuntowi Berlingowi, współpracującemu z Sowietami dezerterowi z armii Andersa. Dywizja przeszła swój chrzest bojowy pod Lenino niedaleko Smoleńska 12–13 października 1943 roku, ponosząc duże straty niewspółmierne do osiągniętych korzyści. W kolejnych miesiącach stały napływ ochotników pozwolił na sformowanie u boku Armii Czerwonej kolejnych polskich jednostek: 2. Dywizji Piechoty imienia Jana Henryka Dąbrowskiego, 3. Dywizji Piechoty imienia Romualda Traugutta i 1. Brygady Pancernej imienia Bohaterów Westerplatte. Weszły one w skład 1. Korpusu Polskiego, który w lipcu 1944 roku przemianowano na 1. Armię Wojska Polskiego pod dowództwem awansowanego na generała Zygmunta Berlinga.

Oddziały 1. Armii w 1944 roku wzięły udział w walkach o zdobycie przyczółków na lewym brzegu Wisły. Szczególnie zacięte i okupione dużymi stratami boje stoczyła pod Studziankami 1. Brygada Pancerna, walcząc na przyczółku warecko-magnuszewskim. We wrześniu 1944 roku Polacy brali udział w wyzwoleniu prawobrzeżnej części Warszawy. Próba pomocy powstańcom warszawskim zakończyła się masakrą żołnierzy 3. Dywizji Piechoty.

Wraz ze wznowieniem działań wojennych zimą 1945 roku 1. Armia (złożona już wówczas z pięciu dywizji piechoty, brygady pancernej, brygady kawalerii) przystąpiła do ataków na umocnienia tak zwanego Wału Pomorskiego. Walki na podmokłym i ufortyfikowanym przez Niemców terenie okazały się wyjątkowo zaciekłe i krwawe. W ich trakcie doszło do ostatniej szarży kawalerii polskiej – 1 marca 1945 roku ułani z Warszawskiej Samodzielnej Brygady Kawalerii uderzyli z szablami na niemieckie pozycje we wsi Borujsko. Ostatnim akordem walk o Pomorze stało się zdobycie 18 marca 1945 roku twierdzy kołobrzeskiej przez oddziały 3. Dywizji Piechoty imienia Romualda Traugutta, 4. Dywizji Piechoty imienia Jana Kilińskiego oraz 6. Dywizji Piechoty.

Od połowy kwietnia Polacy wzięli udział w operacji berlińskiej. Jednostki 1. Armii tak zwanego ludowego Wojska Polskiego pod dowództwem generała Stanisława Popławskiego, działając w ramach sowieckiego 1. Frontu Białoruskiego, po sforsowaniu Odry ruszyły ku Łabie. Będąca w składzie 1. Armii 1. Dywizja Piechoty otrzymała zadanie udziału w walkach o Berlin i była jedyną polską formacją, która zakończyła wojnę w stolicy III Rzeszy. W tym samym czasie w skład sowieckiego 1. Frontu Ukraińskiego weszła też do walki 2. Armia Wojska Polskiego (pięć dywizji piechoty i brygada pancerna), którą powierzono generałowi Karolowi Świerczewskiemu. Po sforsowaniu Nysy Łużyckiej wzięła ona udział w zaciętych walkach w rejonie Budziszyna i Drezna. Braki w wyszkoleniu i błędy w dowodzeniu doprowadziły do bardzo wysokich strat wśród polskich oddziałów. Straty sięgnęły blisko 20 procent stanu, a 9. Dywizja Piechoty została praktycznie całkowicie zniszczona. Swój krótki szlak bojowy część pododdziałów 2. Armii zakończyła w Mielniku w Czechosłowacji. Pod koniec wojny ludowe Wojsko Polskie liczyło prawie 300 tysięcy żołnierzy skupionych w dziesięciu dywizjach piechoty, pięciu brygadach pancernych, brygadzie kawalerii i kilku formacjach artylerii, saperów i służb.

realizacja: Studio Fabryka, strony internetowe