wersja kontrastowa


6. Holocaust na ziemiach polskich 1939–1945

 

6.

HOLOCAUST NA ZIEMIACH POLSKICH 1939–1945

(MAPA 7.)

 

KALENDARIUM WYDARZEŃ

 

  • 16 września 1939 – pierwszy masowy mord na polskich Żydach – w Przemyślu oddziały Einsatzgruppen zabijają ponad 600 Żydów;
  • 5 października 1939 – w Piotrkowie Trybunalskim powstaje pierwsze getto pod okupacją niemiecką;
  • 10 lipca 1941 – inspirowany przez Niemców pogrom w Jedwabnem dokonany przez ludność polską;
  • 25–27 lipca 1941 – tak zwane Dni Petlury – dokonany przez Ukraińców wielki pogrom ludności żydowskiej we Lwowie;
  • 15 października 1941 – zostaje wprowadzona kara śmierci za opuszczanie getta i za udzielanie uciekinierom jakiejkolwiek pomocy;
  • grudzień 1941 – w obozie w Kulmhof (Chełmno nad Nerem) po raz pierwszy wykorzystuje się spaliny samochodowe do zagłady ludzi;
  • 20 stycznia 1942 – na konferencji w Wannsee zapada decyzja o wymordowaniu europejskich Żydów;
  • 16/17 marca 1942 – Niemcy rozpoczynają operację „Reinhardt” – rozpoczyna się planowa eksterminacja narodu żydowskiego;
  • 22 lipca 1942 – początek tak zwanej Wielkiej Akcji, czyli likwidacji getta warszawskiego. Z Warszawy wyrusza pierwszy transport Żydów do obozu zagłady w Treblince;
  • 19 kwietnia 1943 – w warszawskim getcie wybucha powstanie kierowane przez Żydowski Związek Wojskowy i Żydowską Organizację Bojową;
  • 23 czerwca 1944 – początek likwidacji getta w Łodzi (Litzmannstadt) – ostatniego dużego getta na ziemiach polskich;
  • 27 stycznia 1945 – wyzwolenie obozu koncentracyjnego i zagłady w Auschwitz.

 

Holocaust, czyli eksterminacja Żydów na ziemiach polskich, rozpoczął się we wrześniu 1939 roku wraz z wkroczeniem oddziałów niemieckich w granice Rzeczypospolitej. Już w trakcie działań wojennych żołnierze Wehrmachtu dopuszczali się aktów przemocy wobec napotkanych Żydów, a niejednokrotnie odpowiadali oni za mordy popełniane na Polakach i Żydach. Jeszcze brutalniej zachowywali się członkowie Einsatzgruppen – Grup Specjalnych złożonych z funkcjonariuszy niemieckiej Służby Bezpieczeństwa (SD), które postępowały za oddziałami frontowymi. Miały one po zakończeniu walk aresztować i likwidować elity polskiego społeczeństwa oraz osoby pochodzenia żydowskiego. Do pierwszych masowych mordów na Żydach doszło na Śląsku: w Trzebini, Katowicach i Będzinie. Do największej zbrodni z udziałem Einsatzgruppen doszło jednak 16 września 1939 roku w Przemyślu. Miasto zostało zajęte przez Wehrmacht dzień wcześniej. W chwili pojawienia się Niemców przebywało w nim około 20 tysięcy Żydów.

16 września miały miejsce pierwsze łapanki i aresztowania, a schwytanych wywożono poza Przemyśl lub na jego obrzeża i tam rozstrzeliwano. Szacuje się, że w trwającym trzy dni pogromie zabito od 500 do 600 Żydów.

Po zakończeniu działań wojennych Niemcy dość szybko podjęli kroki, których celem było doprowadzenie do całkowitego kontrolowania społeczności żydowskiej w Polsce. Aby do tego doszło, zamierzali odizolować Żydów od reszty społeczeństwa. Pierwszym krokiem w tym kierunku było powołanie rad starszych, tak zwanych Judenratów. Na ich czele stawały osobistości ważne dla lokalnych gmin, a ich zadaniem było pilnowanie wykonywania rozkazów okupantów. Wkrótce potem – już w październiku 1939 roku – zapadła decyzja o utworzeniu w polskich miastach wyodrębnionych dzielnic żydowskich, czyli gett. Pierwsze z nich powstało w Piotrkowie Trybunalskim. Do gett przenoszono nie tylko Żydów z danego miasta, ale również z okolicznych wsi. Największe getta powstały w Warszawie, Łodzi i Krakowie. Przesiedlani mogli zabrać ze sobą tylko najpotrzebniejsze przedmioty, a większość swojego dobytku musieli pozostawić. Z czasem getta zostały otoczone ogrodzeniami lub murami, a wychodzący poza nie musieli nosić opaski z niebieską gwiazdą Dawida. Na terenach wcielonych do Rzeszy (na przykład w Łodzi) Żydów wyróżniały przyszyte na ubraniach sześcioramienne gwiazdy w kolorze żółtym i z napisem JUDE – Żyd. Zarząd gett Niemcy powierzyli Judenratom.

W gettach rozpoczął się kolejny etap prześladowań i zagłady narodu żydowskiego. Skupienie na niewielkiej przestrzeni zbyt dużej liczby osób prowadziło do szybkiego powstania w gettach skrajnie trudnych warunków sanitarnych. Okupanci ograniczyli też przydziały żywności, co spowodowało głód, a w konsekwencji wybuch epidemii, między innymi tyfusu. Przyczyniło się to do wysokiej śmiertelności Żydów, zwłaszcza wśród osób najsłabszych: starców, kobiet i dzieci. Widok żebrzących i głodnych ludzi, a w końcu i leżących zwłok na ulicach getta przestawał z czasem dziwić.

Niemcy nie zamierzali jednak zagłodzić wszystkich Żydów. Zdolnych do pracy zatrudniali w licznych zakładach, które powstawały w gettach. Za obietnicę lepszego wyżywienia i złudne poczucie bezpieczeństwa tysiące Żydów pracowało na potrzeby III Rzeszy, bardzo pilnując, aby nie stracić swojego stanowiska. Ci, którzy pracy nie mieli, w celu zdobycia żywności bądź lekarstw systematycznie wyprzedawali posiadany majątek.

Od października 1941 roku Niemcy ogłosili, że samowolne wyjście poza getto jest zabronione i grozi za to kara śmierci. Doprowadziło to do drastycznego pogorszenia się sytuacji ludności żydowskiej. Z tego powodu wielu młodych ludzi z narażeniem życia wykradało się poza mury dzielnic żydowskich w poszukiwaniu żywności.

Atak Niemiec na ZSRS otworzył nowy etap zagłady Żydów. Idące za Wehrmachtem jednostki Einsatzgruppen od razu przystąpiły do masowych mordów na niespotykaną dotąd skalę. W Babim Jarze koło Kijowa zgładzono ponad 33 tysiące osób, pod Rygą ofiar było blisko 26 tysięcy, w Równem 15 tysięcy, a w Charkowie 14 tysięcy. Na terenach polskich byłych Kresów Wschodnich oraz państw nadbałtyckich, które znalazły się od 1939 roku pod rządami sowieckimi, Niemcy wykorzystywali antysemickie nastroje wśród miejscowej ludności polskiej, ukraińskiej i litewskiej. Oskarżano tam Żydów o kolaborację z komunistami i po ucieczce Rosjan zastosowano wobec nich zasadę zbiorowej odpowiedzialności. Doszło do pogromów. Najokrutniejsze sceny rozegrały się między innymi we Lwowie w czasie tak zwanych Dni Petlury, gdzie Ukraińcy w lipcu 1941 roku ograbili, pobili i zamordowali od 4 do 7 tysięcy żydowskich mieszkańców miasta. Z kolei w Kownie z rąk Litwinów zginęło w okrutny sposób blisko 4 tysiące osób. Do takich wydarzeń doszło też na Podlasiu, między innymi w Jedwabnem i Radziwiłłowie, gdzie Polacy zamordowali wielu swoich żydowskich sąsiadów. Inspiratorami tych zbrodni byli Niemcy, którzy wykorzystali chęć odwetu Polaków za postawę wielu Żydów we wrześniu 1939 roku i manifestowanie przez nich wówczas radości z upadku Rzeczypospolitej.

Działania Einsatzgruppen w ZSRS w opinii kierownictwa Niemiec i partii nazistowskiej nie przynosiły jednak wystarczająco szybkich rezultatów. Prawdopodobnie na przełomie września i października Adolf Hitler wydał ustne dyrektywy, które miały doprowadzić do fizycznej likwidacji Żydów europejskich. Zadanie to powierzono szefowi Służby Bezpieczeństwa Rzeszy Reinhardowi Heydrichowi.

W dniu 20 stycznia 1942 roku zwołał on w Wannsee pod Berlinem tajną konferencję z udziałem przedstawicieli NSDAP, SD oraz instytucji państwowych. Jej celem miało być wypracowanie zasad współpracy niemieckich urzędów zaangażowanych w proces eksterminacji. Ustalono, że zagłada będzie się odbywać etapami: w pierwszej kolejności miała dotyczyć Żydów z obszaru ZSRS, następnie Żydów z Generalnego Gubernatorstwa, a na końcu z pozostałych krajów okupowanej Europy. Osoby uznane za niezbędne do pracy w zakładach przemysłowych miały być tymczasowo pozostawione przy życiu.

Zdecydowano, że cała operacja zostanie przeprowadzona na ziemiach polskich. W tym celu przekształcono istniejące już obozy koncentracyjne w Majdanku oraz w Auschwitz-Birkenau w obozy zagłady oraz wybudowano kolejne obozy – w Bełżcu, Sobiborze i Treblince. W Kraju Warty takim ośrodkiem miał być obóz w Kulmhof (Chełmno nad Nerem), w którym już w grudniu 1941 roku przeprowadzono pierwsze próby z mobilnymi komorami gazowymi na samochodach. Operacji nadano kryptonim „Reinhardt”, a do jej przeprowadzenia wyznaczono funkcjonariuszy SS, którzy uczestniczyli wcześniej w Akcji T4, czyli wymordowania osób upośledzonych i niepełnosprawnych. Wykorzystując nabyte wówczas doświadczenie, mieli oni stosować te same metody zabijania: utrzymywanie ofiar w pełnej nieświadomości aż do chwili zamknięcia ich w komorze gazowej. Cel był tylko jeden: zabić jak najwięcej ludzi w jak najkrótszym czasie. Majątek zabitych miał zostać przejęty przez III Rzeszę. Każdy z uczestników Akcji Reinhardt musiał podpisać specjalny formularz zobowiązujący go do zachowania ścisłej tajemnicy.

Akcja Reinhardt rozpoczęła się w nocy z 16 na 17 marca 1942 roku od likwidacji getta w Lublinie, gdzie znajdował się również sztab całej operacji. Żydów wywożono z gett w zamkniętych wagonach prosto do obozów. Po przybyciu na miejsce oddzielano mężczyzn od kobiet i dzieci. Kazano oddać bagaże, po czym wszystkich kierowano do rozbieralni. Tłumaczono wówczas, że przyjechali do obozu pracy, ale zanim do niego wejdą, muszą skorzystać z łaźni. Gdy niespodziewający się niczego ludzie wchodzili do środka, zamykały się za nimi drzwi. Łaźnie okazywały się komorami gazowymi. Do pomieszczenia zaczynały dostawać się spaliny z zainstalowanych przy komorach silników czołgowych. Po upływie około pół godziny drzwi otwierano i specjalnie wybrani więźniowie mogli zacząć wynosić trupy. Przed zakopaniem ich w zbiorowych mogiłach sprawdzano, czy zamordowani nie mają złotych zębów. Jeśli je znaleziono, usuwano je i magazynowano.

Cała procedura od przyjazdu transportu do śmierci ofiar trwała około 2–3 godzin. Uniemożliwiało to jakąkolwiek ucieczkę przybyłych Żydów. W ten sposób od marca 1942 roku do października 1943 roku zgładzono co najmniej 1,8 miliona ludzi. Gdy okazało się, że zakopywanie nie pozwoli ukryć skali zbrodni, ciała ofiar wykopywano i palono na specjalnie przygotowanych stosach.

Szacuje się, że w wyniku Akcji Reinhardt w obozie zagłady w Bełżcu zamordowano około 400 tysięcy osób, głównie z Generalnego Gubernatorstwa (z dystryktów lubelskiego, krakowskiego i galicyjskiego). W Sobiborze śmierć poniosło od 170 do 250 tysięcy Żydów z obszaru Generalnego Gubernatorstwa, Holandii, Protektoratu Czech i Moraw, Niemiec, Białorusi, Francji, Austrii oraz Słowacji. Przez ten obóz przewinęli się też sowieccy jeńcy pochodzenia żydowskiego (część z nich została zatrudniona w komandach roboczych pracujących na potrzeby obozu i stanęła później na czele powstania, które wybuchło w obozie 14 października 1943 roku).

Największym obozem zagłady, biorąc pod uwagę liczbę zamordowanych osób, była Treblinka leżąca na północny- wschód od Warszawy. Pierwsze transporty zaczęły przybywać tam 22 lipca 1942 roku, kiedy to przeprowadzono w getcie warszawskim tak zwaną Wielką Akcję. W sumie podczas jej trwania wywieziono z Warszawy prawie 300 tysięcy Żydów. Szacuje się, że w komorach gazowych Treblinki zabito łącznie od 700 do 900 tysięcy Żydów, głównie z dystryktów radomskiego i warszawskiego GG, z Białegostoku, a także z Grecji. Z kolei Auschwitz--Birkenau, gdzie od 1940 roku przywożono na śmierć Żydów polskich i niemieckich, stał się również miejscem zagłady Żydów węgierskich. Blisko 400 tysięcy trafiło tutaj w drugiej połowie 1944 roku i była to najliczniejsza grupa narodowościowa zamordowana w tym obozie. Dla Żydów z Kraju Warty oraz z getta w Łodzi (Litzmannstadt) – najdłużej działającego dużego getta na ziemiach polskich – miejscem zagłady stał się Kulmhof. Zabito w nim od grudnia 1941 roku do końca 1944 roku od 150 do 250 tysięcy osób.

Na koniec Akcji Reinhard, aby zatrzeć ślady zbrodni, funkcjonariusze SS zmusili pozostawionych dotychczas przy życiu żydowskich więźniów do zburzenia obozów. Wobec pewności, że po wykonaniu zadania wszyscy będą rozstrzelani, więźniowie w Treblince w sierpniu 1943 roku oraz w Sobiborze w październiku 1943 roku wzniecili powstania i podjęli próbę ucieczki. Z Treblinki udało się wydostać prawie 400, a z Sobiboru prawie 300 więźniom. Do końca wojny przeżyli jednak nieliczni. Tych, którzy nie uciekli, nie zginęli w czasie buntu lub po prostu w nim nie uczestniczyli, rozstrzelano.

Holocaust był zbrodnią, jaką trudno spotkać w historii ludzkości. Większość Żydów przyjęła swój los biernie, bez oporu idąc na śmierć. Postawa ta wynikała częściowo z zastraszenia, obojętności wywołanej głodem i ciągłym strachem, a częściowo również z niedowierzania, że wszyscy mogą zostać zgładzeni. Wielu, zgodnie z religią i tradycją żydowską, przyjmowało swój los jako wyrok Boga.

Część Żydów podejmowała jednak próby oporu. Już samo opuszczenie getta i szukanie możliwości przeżycia poza jego murami było sprzeciwieniem się wyrokowi, który wydali na Żydów Niemcy. Opór przybrał też formę zorganizowaną. Najlepiej zorganizowane struktury konspiracyjne stworzyła grupa byłych oficerów Wojska Polskiego skupiona w Żydowskim Związku Wojskowym (ŻZW) oraz część lewicowej młodzieży tworząca Żydowską Organizację Bojową (ŻOB). Obie grupy gromadziły broń, szkoliły swoich członków i szukały możliwości uratowania jak największej liczby osób, nawiązując kontakt z przedstawicielami Polskiego Państwa Podziemnego. W dniu 19 kwietnia 1943 roku, gdy Niemcy przystąpili do ostatecznej likwidacji getta w Warszawie, członkowie obu organizacji wystąpili do otwartej walki z oddziałami SS. Był to pierwszy tego typu zryw powstańczy w okupowanej Europie, tym tragiczniejszy, że walczącym Żydom nie chodziło o zwycięstwo, ale o honorową śmierć z bronią w ręku i o odwet za dotychczasowe zbrodnie popełnione na Żydach. Powstanie w getcie trwało do 8 maja, gdy dowodzący nim Mordechaj Anielewicz wraz ze sztabem ŻOB popełnił samobójstwo w bunkrze otoczonym przez Niemców. W powstaniu zginęli też wszyscy członkowie ŻZW i większość bojowców ŻOB. Ocaleli nieliczni, którym udało się opuścić płonące getto. Do powstania doszło również w getcie w Białymstoku. Wywołali je 16 sierpnia 1943 roku członkowie Antyfaszystowskiej Organizacji Bojowej. Niemcy stłumili opór właściwie po kilku godzinach, choć walki w getcie trwały do 20 sierpnia.

Większość społeczeństwa polskiego obojętnie podchodziła do losu Żydów. Każdy starał się sam przeżyć w trudnych warunkach okupacji hitlerowskiej. Obawiano się także o życie swoje i swoich najbliższych, bowiem Polska była jedynym krajem w Europie, gdzie za pomoc lub ukrywanie Żydów groziła kara śmierci. Niektórzy z Polaków wydawali Żydów w ręce Niemców, inni – zwłaszcza na wsi – sami często zabijali uciekinierów żydowskich. Czyniono to ze strachu bądź z chęci zysku, licząc, że uciekinierzy mogą mieć przy sobie pieniądze lub kosztowności. Z chęci zysku działali też szmalcownicy, czyli osoby, które zajmowały się szantażowaniem ukrywających się Żydów. Takie postawy były jednak często karane przez polskie podziemie.

Jednak wielu Polaków – z pobudek ideowych, religijnych bądź kierując się zwykłym współczuciem – było gotowych z narażeniem życia nieść pomoc Żydom. Dostarczano im żywność, lekarstwa, ubrania, pomagano w ucieczce z gett i ukrywano. Działania te podejmowały zarówno pojedyncze osoby bądź rodziny, jak i organizacje konspiracyjne. Od 1941 roku w strukturach Polskiego Państwa Podziemnego funkcjonował Referat Żydowski, zajmujący się gromadzeniem informacji o losie Żydów i przekazywaniem ich rządowi polskiemu na uchodźstwie. We wrześniu 1942 roku powstał Tymczasowy Komitet Pomocy Żydom, który przekształcił się następnie w Radę Pomocy Żydom „Żegota”. Skupiała ona wielu działaczy, głównie katolickich, a zajmowała się ukrywaniem uciekinierów z getta, przede wszystkim dzieci. Współpracując z wieloma osobami duchownymi, przygotowywano Żydom fałszywe akty chrztu, a rodziny ukrywające zbiegów wspierano finansowo. Liczbę ocalonych Żydów podczas całej okupacji szacuje się na około 100 tysięcy.

realizacja: Studio Fabryka, strony internetowe