wersja kontrastowa


TRASA nr 6

 

TRASA NR 6

PLANSZA B6

 

MUZEUM ADAMA MICKIEWICZA – KOŚCIÓŁ ŚWIĘTEGO MICHAŁA – KOŚCIÓŁ ŚWIĘTEJ ANNY – KOŚCIÓŁ ŚWIĘTEGO FRANCISZKA I ŚWIĘTEGO BERNARDYNA (KOŚCIÓŁ BERNARDYNÓW) – POMNIK ADAMA MICKIEWICZA – CERKIEW PRZECZYSTEJ BOGARODZICY – ZARZECZE – CMENTARZ BERNARDYŃSKI – DOM PIŁSUDSKICH – KOŚCIÓŁ MATKI BOSKIEJ POCIESZENIA I ŚWIĘTEGO AUGUSTYNA

 

Do Muzeum Adama Mickiewicza mieszczącego się na ulicy Bernardinų g. 11 (dawny Zaułek Bernardyński) można dojść, idąc od Placu Katedralnego ulicą Pilies g. w stronę Ostrej Bramy. Jest to główny pasaż, na którym po przejściu kilkudziesięciu metrów skręcamy w lewo w ulicę šv. Mykolo g. (dawny Zaułek Świętomichalski). Uliczka biegnie łukiem w lewo i dochodzi do muzeum.

Można też pójść nieco dalej i skręcić w lewo w ulicę Literatų g. (dawny Zaułek Literacki). Jest to jedna z najpiękniejszych uliczek Starego Miasta, mająca zaledwie około dwustu metrów długości, wąska, kręta. Mimo że mieszkał tu Mickiewicz, swojej nazwy ulica nie uzyskała jednak na cześć wielkiego wieszcza, lecz dzięki licznym małym księgarniom, które mieściły się tu na przełomie XIX i XX wieku. Uliczka jest nietypowa. W 2008 roku grupa artystów ozdobiła ją dziełami sztuki, nawiązującymi do literatów. I tak powstała ściana, na której malarze i artyści z różnych dziedzin sztuki umieścili swoje prace: metalowe, drewniane, szklane płytki lub inne obiekty. Można ich dotknąć, ale trzeba to zrobić ostrożnie, ponieważ niektóre elementy mogą być ostre.

Ulica Literatų g. mocno opada w dół, skręca w lewo, zmieniając się w ulicę Valano g. (dawna ulica Wolana), by doprowadzić nas do Muzeum Adama Mickiewicza.

Muzeum mieści się w domu, w którym mieszkał ten wielki poeta romantyk od Wielkanocy do czerwca 1822 roku. Tutaj poeta przygotował do druku „Grażynę”, dokonując ostatniej korekty i przepisując swój poemat na czysto. Rękopis ten zachował się do dziś i jest obecnie w posiadaniu warszawskiego Muzeum Literatury im. A. Mickiewicza. Jako pierwszy upamiętnił w tym miejscu późniejszego wieszcza Jan Życki, u którego poeta jako student wynajmował pokój. Umieścił on tablicę w języku polskim z informacją, że w tym miejscu powstała „Grażyna”. Imię to w ówczesnych czasach nie istniało. Mickiewicz stworzył je na użytek poematu – od litewskiego słowa „graži”, co oznacza „piękna”. Po publikacji „Grażyny” imię to stało się popularne.

Zaledwie kilkumiesięczny pobyt Mickiewicza w mieszkaniu na ulicy Bernardinų g. zaowocował również napisaniem II i IV części „Dziadów” Wileńsko-Kowieńskich. Stąd też poeta udał się do wileńskiego wydawcy ze swym pierwszym tomikiem „Ballad i romansów”, przełomowym dla polskiej literatury.

Pomysł założenia Muzeum Adama Mickiewicza w budynku przy Bernardinų g. 11 wypłynął od Wileńskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauki. Wizję udostępnienia zwiedzającym mieszkania-muzeum poety urzeczywistnił natomiast Jan Obst, który w 1911 roku przybył do Wilna i nabył pamiątkową kamieniczkę. W 1939 roku podarował mieszkanie miejscowemu uniwersytetowi. Do ówczesnego muzeum zapraszała również tablica pamiątkowa umieszczona nad bramą wejściową z napisem: „Tu mieszkał Mickiewicz 1822”. Tablica ta, niestety, w czasach radzieckich została zdjęta (podobnie jak wiele innych polskich tablic pamiątkowych).

W setną rocznicę śmierci Adama Mickiewicza, w roku 1955, wileńskie muzeum poety zostało odrestaurowane. Przy pracach restauratorskich korzystano z ilustracji z albumu poety Władysława Bełzy wydanego w 1889 roku. Budynek muzealny stał się wtedy własnością Biblioteki Naukowej Uniwersytetu Wileńskiego, w którym władze uczelni umieściły sale wykładowe.

W 1979 roku dokonano ponownego remontu budynku i przekazano go nowemu właścicielowi – Muzeum Nauki – z przeznaczeniem na muzeum Mickiewiczowskie.

Muzeum Adama Mickiewicza w obecnej formule funkcjonuje od 1983 roku. W niewielkich pokojach możemy poznać życie i twórczość wieszcza na trzech ekspozycjach: „Filomaci i Adam Mickiewicz”, „Kobiety w życiu Adama Mickiewicza” i „Adam Mickiewicz i Litwa”. Znajduje się tu stolik, przy którym poeta grał w karty, także krzesło, na którym napisał „Pana Tadeusza”. Jest księga rejestracyjna studentów Uniwersytetu Wileńskiego z 1815 roku, w której pod numerem 93 figuruje nazwisko poety. Są inne, ważne pamiątki – portrety poety, rzeźby, projekty pomników, ale również prywatna korespondencja i rękopisy dzieł.

Jak było wspomniane wcześniej, Mickiewicz często zmieniał miejsca zamieszkania. Prawdopodobnie jednym z powodów tej tułaczki po mieście była jego trudna sytuacja materialna. Miejsca pobytu poety w Wilnie upamiętnia siedem tablic pamiątkowych, które spotkamy na wileńskich ulicach.

Po wyjściu z muzeum, przechodzimy na drugą stronę ulicy šv. Mykolo g. i mamy przed sobą kościół św. Michała Archanioła i klasztor bernardynek. Jest to jedyny renesansowy kościół znajdujący się w Wilnie, ale nie pełni już funkcji sakralnych. Obecnie urządzono w nim Muzeum Dziedzictwa Sakralnego Litwy.

Kościół ten ma również bogatą i dramatyczną przeszłość. Ufundowany został pod koniec XVI wieku przez hetmana, kanclerza litewskiego Lwa Sapiehę, który podarował bernardynkom pałac z przeznaczeniem na klasztor. W tym samym roku rozpoczęto budowę świątyni. W środku powstał monumentalny, marmurowy grobowiec Lwa Sapiehy i jego żon – Elżbiety z Radziwiłłów i Doroty z Firlejów. Długo budowany kościół (31 lat) bardzo ucierpiał podczas pożaru, wznieconego przy okazji najazdu Kozaków. Została w nim wymordowana ludność, która chciała znaleźć tu schronienie, oraz zakonnice.

Pod koniec XIX wieku władze carskie zamknęły klasztor bernardynek, a budynek ten został przeznaczony na przytułek dla ubogich. Po kilku latach zamknięto również kościół, który niszczał do 1905 roku. Wtedy to Sapiehowie, mieszkający za granicą, podjęli próby jego renowacji. Po I wojnie światowej i zajęciu Wilna przez wojska polskie, kościół został ponownie konsekrowany. W 1921 roku powróciły do niego i do klasztoru bernardynki. Podczas II wojny światowej w 1942 roku hitlerowcy aresztowali zakonnice, a po ich uwolnieniu zabronili im powrotu do klasztoru. Tymczasem w klasztorze powstało litewskie seminarium duchowne. Po wojnie kościół był zamknięty, przez wiele lat niszczał i był dewastowany, a w 1964 roku reszty zniszczenia dokonał pożar. Dopiero po tym wydarzeniu wyremontowano kościół i przekształcono go w Muzeum Architektury. Natomiast budynki klasztorne zamieniono na akademik, mieszkania i pracownie.

Po odzyskaniu przez Litwę niepodległości, kościół i budynki klasztorne zostały przekazane kurii diecezji wileńskiej, która w 2009 roku wydała zgodę na utworzenie na terenie kościoła i klasztoru muzeum poświęconego dziedzictwu sakralnemu.

Po przejściu na drugą stronę ulicy Maironio g. (dawna ulica św. Anny) przy brzegu rzeki Wilenki mamy kolejny kościół, uważany za jeden z najwspanialszych symboli Wilna.

Kościół św. Anny to niezwykłej urody kościół. Uznany został za jeden z najcenniejszych zabytków średniowiecznych Środkowej Europy. Powstał na przełomie XV i XVI wieku z fundacji wielkiego księcia litewskiego i późniejszego króla Aleksandra Jagiellończyka (wnuka Władysława Jagiełły).

Wybudowano go w stylu późnego gotyku gdańskiego. Architektem był Michał Enkiger – Holender z pochodzenia, architekt miejski Gdańska (na prośbę króla przysłany do Wilna przez Radę Miejską Gdańska). Świątynia od czasu wybudowania przechodziła różne koleje losu – pożary i remonty, ale dziś nadal budzi powszechny zachwyt.

Ponoć kościołem tym zachwycał się sam Napoleon, który chciał nawet go przenieść do Paryża. Jednak, jak na ironię, w 1812 roku na kilka lat kościół ten zamieniono na magazyn wojskowy.

Zdaniem Kłosa (przewodnik „Wilno”): „Kompozycja fasad, a zwłaszcza frontu, posiada niezaprzeczenie pierwszorzędną wartość architektoniczną i jest jednym z najciekawszych pomysłów późnogotyckich w Polsce całej, odznacza się też olśniewającą elegancją i lekkomyślną nieco śmiałością”.

Z kolei Grzegorz Micuła w przewodniku „Wilno od środka” napisał tak: „Kościół w stylu gotyku płomienistego (strzelistego), niewielki, o bryle zdumiewająco lekkiej i pełnej harmonii (…)”.

Jednak wnętrze kościoła – według Adama Dylewskiego („Wilno po polsku”) – „mocno rozczarowuje. Nic tu praktycznie nie pozostało z dawnych stuleci. W polu centralnym ołtarza głównego umieszczono otoczony kultem wizerunek Świętej Anny Samotrzeciej, zachowały się też dwa osiemnastowieczne obrazy: Matka Boska z Dzieciątkiem i Święty Jan Nepomucen”.

Mimo to kościół ten jest jedną z wizytówek miasta, dlatego powinien pojawić się na naszej mapie zwiedzania. Obok kościoła stoi neogotycka dzwonnica z 1874 roku, która zdaniem specjalistów, nie pasuje do zewnętrznego stylu kościoła.

Dosłownie kilka metrów za kościołem św. Anny, po jego prawej stronie, stoi kościół bernardynów (kościół św. Franciszka i św. Bernardyna ze Sieny) – wybudowany pod koniec XV wieku dla zakonu franciszkanów i później wielokrotnie przebudowywany. Jest to jedna z największych sakralnych budowli na Litwie: ma 42,2 metra długości i 24 metry szerokości.

Kościół i klasztor ufundował król Kazimierz Jagiellończyk, a wsparli m.in. Radziwiłłowie. Kościół miał początkowo charakter budowli obronnej. Dowodzą tego zbudowane w czterech narożach wieżyczki.

W XVI wieku kościół przeszedł dwa pożary, a następnie konieczne przebudowy. Na dekoracje świątyni znaczne środki wyłożył ród Chodkiewiczów. Podczas okupacji moskiewskiej Wilna kościół został zdewastowany przez Kozaków, a w jego wnętrzu dokonano mordu zakonników i mieszczan szukających schronienia. Odbudowę wsparł wtedy ówczesny wojewoda wileński i hetman wielki litewski Michał Kazimierz Pac.

Wiadomo też, że w 1772 roku w klasztorze przebywało aż 51 zakonników. Z kolei w 1794 roku kościół i klasztor ucierpiały podczas oblężenia i ostrzału Wilna przez Rosjan. Odbudowa świątyni doprowadziła do zmian w wyglądzie fasady.

Po powstaniu styczniowym władze rosyjskie skasowały zakon bernardynów. Sama świątynia stała się wówczas kościołem parafialnym dla nowo utworzonej parafii, a budynki klasztorne zamieniono na koszary dla armii rosyjskiej. W okresie późniejszym znalazł w nich siedzibę Wydział Sztuk Pięknych Uniwersytetu Wileńskiego.

Po wybuchu II wojny światowej, gdy Sowieci przekazali Wilno Litwie, właśnie w tym kościele powstał ruch oporu przeciwko nowej władzy. Kierował nim miejscowy wikariusz, ksiądz Henryk Hlebowicz. Stworzona przez niego grupa działała i wówczas, gdy Wilno zdobyli Niemcy. Przez kilka lat był on kapelanem podziemia, ale w 1941 został rozstrzelany poza Wilnem. W 1999 roku ksiądz Hlebowicz został ogłoszony błogosławionym.

Pod koniec lat czterdziestych XX wieku władze sowieckie zamknęły kościół. Został zrabowany i ulegał dalszej dewastacji jako magazyn Instytutu Sztuki. Natomiast w 1990 roku podjęto decyzję o przekazaniu kościoła wiernym, a następnie o rozpoczęciu remontu kościoła i klasztoru. Okazało się to jednak zadaniem niełatwym z uwagi na ogromny zakres zniszczeń budynku – murów i posadzek oraz strat w wyposażeniu – został tylko szkielet ołtarza głównego i organów, ambona oraz zdewastowane stalle zakonne. Aktualnie część pomieszczeń nadal zajmuje Wileńska Akademia Sztuk Pięknych. Pozostał w niej gotycki wirydarz klasztorny, czyli ogród wewnątrz murów.

Tuż obok kościoła znajduje się pomnik Adama Mickiewicza. Aby do niego dojść, należy wychodząc z kościoła, skręcić w lewo. Pomnik odsłonięto w kwietniu 1984 roku. Ma wysokość 4,5 metra. Rzeźbę zaprojektował litewski artysta Gediminas Jokūbonis.

Pomnik ukazuje młodego poetę w płaszczu pielgrzyma patrzącego na swoje miasto oraz w kierunku Zaułka Bernardyńskiego. Poeta podpiera się na przełamanej kolumnie – dwie części kolumny symbolizują dwa etapy życia poety: na Litwie i poza jej granicami oraz dwie kultury, litewską i polską, do których należał. Pomnik wykonany jest z czarnego granitu, który pochodzi z Wołynia. Podpis jest jedynie w języku litewskim.

Pomnik Mickiewiczowi planowano postawić w Wilnie jeszcze przed wojną. Pierwszy otwarty konkurs ogłoszono w 1925 roku. Dopiero w drugim konkursie wyłoniono projekt Henryka Kuny, jednak z powodu wybuchu II wojny światowej, utraty Wilna przez Polskę, a potem okupacji sowieckiej, sprawa budowy pomnika została zawieszona.

W 1996 roku, obok stojącej już rzeźby Mickiewicza, ułożono granitowe płyty z niedokończonego pomnika dłuta Henryka Kuny, integrując w ten sposób oba elementy w jedną kompozycję. Do rzeźby dołączono sześć (z dwunastu zaprojektowanych) płyt przedstawiających sceny z „Dziadów” Mickiewicza: „U Senatora”, „Widmo złego pana”, „Cela Konrada”, „Na cmentarzu”, „Spotkanie Konrada z księdzem Piotrem” i „Droga na zesłanie”.

Będąc nad Wilejką, nie sposób nie odwiedzić urokliwego Zarzecza. Trzeba będzie tam jednak uważać na wąskie uliczki i bliskość wody. Od pomnika Mickiewicza idźmy w dół mapy wzdłuż głównej ulicy Maironio g.

Po drodze, po lewej stronie miniemy Cerkiew Przeczystej Bogarodzicy (inne nazwy: Sobór Przeczystej Dziewicy albo Cerkiew Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny). To okazała biała świątynia z trzema wieżyczkami wyłaniającymi się z dachu i baszty.

Świątynię ufundowała w XIV wieku żona Olgierda – Julianna, matka Władysława Jagiełły, która prawdopodobnie została tu pochowana. W XVI wieku (1513 roku) w podziemiach cerkwi spoczęła także małżonka króla Aleksandra Jagiellończyka – Helena.

Historia tego obiektu jest burzliwa. Przez wieki dawna cerkiew, którą mianowano soborem (w 1609 roku w tym soborze ogłoszono unię kościelną, a cerkiew przekazano unitom), była kilkakrotnie niszczona w pożarach, odbudowywana, a po oblężeniu Wilna w 1794 roku została kompletnie zrujnowana wraz z pobliskim pałacem metropolitalnym.

W 1808 roku z polecenia cara Aleksandra I zaniedbane i zrujnowane zabudowania soboru przekazano Uniwersytetowi Wileńskiemu. Przebudowano je wówczas na amfiteatralną salę prosektoryjną, muzeum weterynaryjne, audytoria i bibliotekę.

Po zamknięciu uniwersytetu pomieszczenia te służyły Akademii Medyczno-Chirurgicznej do czasu jej zamknięcia w 1842 roku.

W roku 1864 wszechwładny wówczas w Wilnie Murawjew, czyli „Wieszatiel”, nakazał zniszczyć będące w dobrym stanie zabudowania uniwersyteckie i zbudować w tym miejscu cerkiew w stylu prawosławno-gruzińskim. W tym kształcie zachowała się do dnia dzisiejszego. Pod tynkiem w jej dolnej części, a także w niektórych górnych fragmentach, zachowały się mury gotyckie.

Idziemy dalej i dochodzimy do ulicy, skręcając w lewo. Słyszymy szum płynącej Wilenki, co oznacza, że przed nami most, a za mostem Zarzecze.

Na Zarzecze dostać się można, przechodząc powstałym w 1901 roku Mostem Zarzecznym, nazywanym też Mostem Zakochanych. Ma on prawie 20 metrów długości i około 10 metrów szerokości. Obecnie na przęsłach tego mostu wiszą setki kłódek zawieszone przez zakochanych: są różnej wielkości, kształtów i kolorów, z wygrawerowanymi imionami.

Zarzecze to jedno z najstarszych przedmieść na prawym brzegu Wilenki. Niegdyś mieszkali tu rzemieślnicy, głównie tkacze, którzy nad bystrą rzeczką mieli warsztaty, popi i posługacze cerkiewni, a od XIX wieku także niżsi rangą urzędnicy. Jak sama nazwa mówi Zarzecze, to miejsce za rzeką. Wilenka stanowi nieodłączną część dzielnicy. Nic więc dziwnego, że jednym z symboli Zarzecza jest rusałeczka, zwana też Panną z Zarzecza.

W czasach radzieckich Zarzecze upodobali sobie młodzi artyści, dzięki którym zaniedbane przedmieście stało się jedną z najmodniejszych dzielnic. Obecnie teren ten nazywany jest wileńskim Montmartre. To miejsce przepełnione artystycznym duchem, ma specyficzny i niepowtarzalny klimat. Jego symbolem jest ludzka dłoń.

Mieszkający tu artyści powołali w 1997 roku „Republikę Zarzeczańską” i proklamowali konstytucję, którą przetłumaczyli na różne języki m.in. na polski, rosyjski, angielski i gruziński. Jej postanowienia wiszą na wielkich tablicach przy ulicy Paupio g. (dawna ulica Popławska) i głoszą m.in.: „Człowiek ma prawo nic nie robić”, „Każdy ma prawo świętować lub nie swoje urodziny”, „Człowiek ma prawo mieszkać obok Wilenki, a Wilenka płynąć obok człowieka”, „Człowiek ma prawo do gorącej wody, ogrzewania zimą i dachu z dachówki”.

Posiedzenia zarzeczańskiego „rządu” odbywają się w kawiarni „Užupio” przy ulicy Užupio g. (dawna ulica Zarzeczna). Republika ma nawet własne „święto narodowe” przypadające 1 kwietnia. Odbywa się wtedy wiele imprez, w których uczestniczą tłumy gości, w tym ambasadorowie.

Bohema artystyczna zakłada w tej dzielnicy galerie, organizuje wystawy, przedstawienia teatralne. Jest tu wiele restauracji i kawiarenek. Zdaniem niektórych, Zarzecze to najpiękniejsza dzielnica Wilna. Może się ona też poszczycić piękną architekturą, mimo że wciąż sporo domów czeka na odrestaurowanie.

Centralna ulica Užupio g. prowadzi od mostu do placyku z czuwającą nad dzielnicą rzeźbą Anioła Zarzecza (Užupio Angelas).

Spacerując po tym, jakże innym od Starego Miasta, fragmencie Wilna, możemy znaleźć kościół św. Bartłomieja Apostoła. Pochodzi z XVII wieku, ma jedną wieżę i uważany jest za najmniejszy na wileńskiej starówce. On także, w związku z takimi wydarzeniami, jak insurekcja kościuszkowska i powstanie listopadowe był niszczony, odbudowywany, zamykany, by funkcje sakralne odzyskać dopiero po 1990 roku.

Zanim pójdziemy dalej, warto jeszcze wiedzieć coś na temat polskich mieszkańców tej dzielnicy. W latach trzydziestych XX wieku jednym z nich był poeta Konstanty Ildefons Gałczyński (1905–1953) z żoną. Wilno było dla nich pewnym epizodem w życiu, ponieważ mieszkali w nim niecałe dwa lata. Ale poeta wielokrotnie dawał dowód w swojej twórczości, że był to dla niego szczęśliwy czas, głównie z powodu udanego życia rodzinnego mimo trudnych jednocześnie warunków materialnych. Jeden z wierszy zatytułował „Szczęście w Wilnie”: „W tym Wilnie będziesz różą, w tym Wilnie matką za młodu (…). Na wileńskiej ulicy (…) na cóż nam przyszło kochana?”. Mieszkali na ulicy Młynowej w pobliżu dzisiejszego placu z pomnikiem Anioła Zarzecza. Także jego żona Natalia Gałczyńska, którą poeta bardzo namawiał na przyjazd do Wilna, wspominała w bardzo ciepłych słowach miasto: „I tak weszłam w to Wilno zaciszne, kojące, dobre, jak żadne inne miasto”.

Na poecie największe wrażenie z pobytu w Wilnie robiła chyba świadomość przybywania w mieście Mickiewicza. Sam przyznał, że: „Dla mnie Mickiewicz jest świątynią…”. Gałczyński był zauroczony atmosferą miasta, zwłaszcza z powodu śladów wieszcza. Pisał m.in. tak: „Rzeczywiście jest zmierzch wieczorny nad Wilnem (…) Otwieram okno na tę cudowną jesień 1934… „Balladami i romansami” pachnie… Po tych ulicach chodził… Przystawał… Zamyślał się… Ucho natężał ciekawie… Chłopak kędziorny. Tu w Wilnie nad jego czułymi wierszami płakali najprostsi…”.

I jeszcze fragment wiersza „Wileńskie imbroglio” jako kolejny dowód na to, jak bardzo na poetę dwudziestolecia działał poeta romantyk: „Ale przepraszam, już zmykam, mam rendez-vous z panem Mickiewiczem koło rzeczki… Płynie Wilenka-rzeczka, księżyc w rzeczce jak świeczka, na pagórku przysiadam (…) spóźnia się coś dobrodziej pan Adam (…)”.

Gałczyński napisał wiele wierszy o Wilnie. Jedne mają przymiotnik wileński, a inne nazwę miasta w tytule, jak na przykład „Elegie wileńskie” czy „Noc w Wilnie”. Z kolei dla środowiska artystycznego Wilna, a zwłaszcza wieczornych Śród Literackich organizowanych w Celi Konrada, obecność Gałczyńskiego była dużą atrakcją. Jedno z takich wydarzeń relacjonowała lokalna gazeta, opisując, że poeta ożywił wtedy znudzoną publikę, wręcz wprawił ją w zachwyt, a jego samego niemal „zamęczyły” brawa i żądanie bisów.

Innym znanym mieszkańcem Zarzecza był śpiewak operowy, aktor i żołnierz Bernard Ładysz. Urodził się w Wilnie w 1922 roku i tam też rozpoczął naukę śpiewu. On także wspomina te lata jako piękne: „Jestem szczęśliwy i dumny, że młodość przeżyłem w Wilnie, piękną młodość, jakiej życzyłbym wszystkim: śpiewy, zabawy (…). Nie ma nic wspanialszego na świecie”.

Będąc na Zarzeczu, nie można zapomnieć o odwiedzeniu zabytkowego cmentarza Bernardyńskiego. Nie znajdziemy go na planszy B6. Jest jednak na planszy A, na której znajduje się całe Wilno. Ale nie odkładajmy planszy B6, znajdźmy ulicę Užupio g. i kierujmy się nią do prawej krawędzi planszy. Ulica ta biegnie dalej, poza planszę, zmienia swoją nazwę na Polocko g. (dawna ulica Potocka). Idziemy nią i po prawej stronie dojdziemy do ulicy Žvirgždyno g. (dawna ulica Żwirowa Góra). Skręcamy w prawo i idąc w górę tą niepozorną ulicą, dojdziemy do cmentarza.

Cmentarz Bernardyński to jeden z niewielu ocalałych starych wileńskich cmentarzy. Został on założony w 1810 roku na stromym brzegu Wilenki według planów Józefa Poussiera. Jak uważa Adam Dylewski („Wilno po polsku”): „można bez przesady twierdzić, że ten cmentarz wileński nie ustępuje słynnej Rossie, tak pod względem zachowania substancji zabytkowej, jak i urody pejzażu”. Także zdaniem historyków, przewyższa on dziś swą wartością zespół budowli cmentarnych na Rossie, zwłaszcza po zburzeniu tamtejszych kolumbariów. Cmentarz jest na liście najpiękniejszych cmentarzy w Europie.

Spoczywają tu przede wszystkim Polacy i dlatego jest on nazywany „Wielką Księgą Historii i Kultury Polskiej”. Pochowanych jest tu wielu słynnych rodaków: są profesorowie dawnego Uniwersytetu Wileńskiego, literaci, poeci, malarze, aktorzy, śpiewacy, muzycy, kompozytorzy, pedagodzy, nauczyciele, działacze społeczni, oświatowi i polityczni, lekarze i prawnicy, inżynierowie, księża, kapłani i zakonnicy, historycy sztuki, wojskowi, a także uczestnicy powstań narodowych. To m.in: Leon Borowski (1784–1846) – filolog, profesor literatury Uniwersytetu Wileńskiego, autor prac na temat wymowy, krytyk literacki, nauczyciel Mickiewicza. Jak głosi napis na jego nagrobku „ten, który pierwszy przeczuł w Mickiewiczu geniusza poezji narodowej, który ukształcił najznakomitszych poetów i prozaików polskich pierwszej połowy 19 w.”; Marian Dziewicki (1872–1935) – prawnik; Tekla Iwicka (1814–1888) – filantropka; Ignacy Iwicki (1825–1881) – pedagog i tłumacz; Stanisław Bonifacy Jundziłł (1761–1847) – pijar, przyrodnik, pedagog, założyciel Ogrodu Botanicznego w Wilnie; Józef Jundziłł (1794–1877) – botanik; Włodzimierz Mazurkiewicz (1875–1927) – pilot, inżynier; Franciszek Narwojsz (1742–1819) – matematyk, inżynier; Kanuty Rusiecki (1800–1860) – malarz; Bolesław Rusiecki (1824–1913) – malarz; Jan Skidełł (1789–1837) – teolog; Józef Kazimierz Ziemacki (1856–1925) – profesor chirurgii; Henryk Cywiński (1855–1938) – wiceadmirał floty rosyjskiej.

Na cmentarzu znajdują się też mogiły żołnierzy: od walczących w armii Napoleona, np. oficera ułanów Jana Adamowicza lub chorążego Wojsk Polskich Macieja Balcewicza, przez uczestników powstania styczniowego, np. Franciszka Skierzyńskiego (po powstaniu zesłany na Sybir) i Ignacego Zdanowicza (aresztowany w 1863 roku i powieszony na placu Łukiskim), po walczących o Wilno w latach 1919–1921. Został tu pochowany gen. dywizji Stefan Mokrzecki.

Na cmentarzu Bernardyńskim spoczywają potomkowie polskiego malarza Ferdynanda Ruszczyca (1870–1936), a także ulubiona siostra Marszałka Polski – Zofia z Piłsudskich Kadenacowa (1865–1935). Twórcami najstarszych nagrobków są wileńscy artyści m.in.: J. Rosiński, J. Kozłowski, J. Sobolewski, L. Andruszkiewicz, W. Łabanowski, J. Korkuć, J. Horbacewicz.

Podobnie jak cmentarz na Rossie, nekropolia ta również była poddawana znaczącej dewastacji w czasach sowieckich. Na szczęście cmentarz nie został zlikwidowany (podobno żaden urzędnik radziecki nie ośmielił się wydać decyzji o likwidacji z uwagi na pochowaną tu matkę Feliksa Dzierżyńskiego).

Cmentarz Bernardyński jest już niedostępny dla nowych pochówków (zamknięto go w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku), jednocześnie został on uznany za zespół zabytkowy, chroniony prawem. Obecnie prezentuje się on lepiej niż w czasach komunistycznych, ponieważ wiele grobów zostało uporządkowanych i poddanych renowacji. Stało się tak np. dzięki inicjatywie Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oraz współdziałającej z nią polskiej Fundacji Wspierania Współpracy Polsko-Litewskiej im. A. Mickiewicza. Za środki polskiego rządu odrestaurowano około 150 nagrobków. Natomiast z funduszy miasta Wilna odbudowano część ogrodzenia, odrestaurowano bramę i wzmocniono skarpę.

Wracamy znowu do ulicy Užupio g. Idziemy nią dość stromo w dół. Na naszej mapie przesuwamy się od prawej jej krawędzi w lewą stronę. Strome zejście, wąskie chodniki wymagają dużej uwagi, ale na pewno usłyszymy charakterystyczny szum Wilenki, którą pokonujemy, przechodząc ponownie Mostem Zakochanych. Dochodzimy do ulicy Maironio g. Przechodzimy najpierw na drugą stronę tej ulicy i idziemy ulicą Išganytojo g. (dawna ulica Miłosierna), dochodząc do ulicy Bokšto g. (dawna ulica Bakszta). Była to kiedyś jedna z najstarszych ulic w Wilnie. Jej nazwa wzięła się stąd, że biegła wzdłuż muru miejskiego i jego baszt.

To jedna z wielu ulic w Wilnie, przy której mieszkała rodzina Piłsudskich. Po lewej stronie pod numerem 16 mijamy dom Piłsudskich. Na ulicę Bokšto g. do domu Hausztejna wrócili oni w 1881 roku (wcześniej mieszkali pod innym numerem). Pod tym adresem mieściła się tajna biblioteka kółka samokształceniowego „Spójnia”. Założyli ją, wtedy jeszcze gimnazjaliści, bracia – Bronisław i Józef.

Kierujemy się w dół mapy, dochodząc do Savičiaus g. 13 (dawna ulica Sawicz). Przed nami kościół Matki Boskiej Pocieszenia i św. Augustyna wraz z klasztorem. Zbudowano go w XVII wieku w stylu barokowym dla augustianów i stąd jego nazwa.

Jego budowę wsparł król Jan III Sobieski. Wybudowano wówczas kościół drewniany, który spłonął po 70 latach podczas wielkiego pożaru Wilna w 1742 roku. Kościół został odbudowany, ale zakon augustianów upadł i sprzedał budynki uniwersytetowi w Wilnie, który zorganizował w nim seminarium katolickie. Po rozwiązaniu uczelni w 1833 roku, seminarium przekształciło się w samodzielną Akademię Duchowną.

W 1842 roku akademia została zamknięta i przeniesiona do Petersburga, a kościół i klasztor skonfiskował rząd carski. Kościół został przekształcony na cerkiew pod wezwaniem św. Andrzeja. Dokonano przeróbek zgodnie z wymogami świątyń prawosławnych: pojawił się ikonostas, a usunięto chór muzyczny, ambonę i figury z ołtarzy, organy. W klasztorze urządzono prawosławną niższą szkołę duchowną.

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości kościół i klasztor zostały odebrane Cerkwi prawosławnej (w 1919 roku). Wówczas budynek kościoła został przekazany Kościołowi grekokatolickiemu, natomiast budynki klasztorne przypadły Seminarium Nauczycielskiemu i Uniwersytetowi Wileńskiemu, który zorganizował w nich bursę męską, stołówkę i siedziby różnych organizacji młodzieży akademickiej.

Po 1945 roku kościół augustianów, podobnie jak większość świątyń wileńskich, został zamknięty i przez dziesięciolecia niszczał. Po 1990 roku, niestety, nie znaleziono dla tych obiektów gospodarza, więc niszczeją one nadal. Zespół ten do niedawna był nieczynny, ale latem 2017 roku został przekazany w gestię Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Republiki Litwy. W planach jest urządzenie kaplicy do odprawiania mszy świętych.

W tym miejscu kończy się zaproponowana przez nas trasa (mapa B6 również). Korzystając z mapy B8, możemy wrócić do Ostrej Bramy, aby wyruszyć w trasę nr 7.

Po wyczerpującej wycieczce warto odpocząć i skosztować pysznych, pachnących litewskich specjałów. Wybór nie jest łatwy. Możemy na przykład zamówić wyśmienite cepeliny, czyli duże pyzy z mięsem, podane ze śmietaną i skwarkami, albo w gorący, letni dzień spróbować chłodnika litewskiego przygotowanego z kefiru, buraków i ze szczypiorku. Na deser polecamy szakotis, czyli ciasta-drzewa – jest to jeden z najpopularniejszych litewskich wyrobów cukierniczych.

realizacja: Studio Fabryka, strony internetowe