wersja kontrastowa


12-13. Powstanie warszawskie 1944

 

12–13. POWSTANIE WARSZAWSKIE 1944

 

WYBUCH

 

KALENDARIUM WYDARZEŃ: 

  • 31 lipca – generał Tadeusz Komorowski „Bór” podejmuje decyzję o wybuchu powstania w Warszawie;
  • 1 sierpnia – o godzinie 17.00 rozpoczyna się powstanie w Warszawie, Polacy opanowują Wolę, Stare Miasto, w Śródmieściu wielu budynków nie udaje się opanować. Wieczorem powstańcy opuszczają Żoliborz i przenoszą się czasowo do Puszczy Kampinoskiej;
  • 3 sierpnia – kończy się powstanie na Pradze;
  • 4 sierpnia – do Warszawy przybywają jednostki SS, które zasłyną z brutalnej pacyfikacji stolicy: brygada Oskara Dirlewangera oraz rosyjscy kolaboranci Bronisława Kamińskiego. Rozpoczyna się rzeź mieszkańców Ochoty. Nad Warszawą po raz pierwszy pojawiają się samoloty RAF z zaopatrzeniem;
  • 5 sierpnia – powstańcy zdobywają obóz dla Żydów na ul. Gęsiej, ale zostają wyparci z Woli. Rozpoczyna się rzeź Woli. Oddziały Dirlewangera mordują blisko 50 tysięcy warszawiaków;
  • 11 sierpnia – Niemcy całkowicie opanowują Wolę i Ochotę;
  • 12 sierpnia – rozpoczyna się niemiecki atak na Stare Miasto;
  • 20 sierpnia – ostatni znaczący sukces powstańców – zostaje zdobyty gmach PAST-y;
  • 21 i 22 sierpnia – krwawo odparte szturmy powstańców ze Starego Miasta i Żoliborza na Dworzec Gdański;
  • 2 września – Niemcy zdobywają Stare Miasto, większość obrońców ewakuowała się kanałami do Śródmieścia.

 

Przez całą okupację polska konspiracja wojskowa przygotowywała się do wybuchu powstania. Gromadzono broń w tajnych magazynach, szkolono kadry, zbierano informacje wywiadowcze. Początek walk miał nastąpić w decydującym momencie wojny, kiedy szala przechyli się już na stronę przeciwników Niemiec. W 1943 r. stało się jasne, że wyzwolenie spod okupacji niemieckiej przyniesie Polsce Armia Czerwona. Spodziewano się, że w takich okolicznościach Stalin będzie dążył do ułatwienia polskim komunistom przejęcia władzy na wyzwalanych obszarach.

W zaistniałej sytuacji Komendant Główny Armii Krajowej generał Tadeusz Komorowski „Bór” przygotował plan, który zakładał, że oddziały AK z całą siłą przystąpią do akcji dywersyjno-sabotażowych przeciwko Niemcom w miarę zbliżania się wojsk radzieckich. Przewidywano, że akcje te przybiorą charakter lokalnych powstań, co umożliwi wyzwolenie wielu miejscowości siłami AK. Natychmiast po zakończeniu walk powinni ujawnić się zakonspirowani przedstawiciele Delegatury Rządu na Kraj i przejąć władzę cywilną. W ten sposób, występując w charakterze gospodarzy wyzwolonych obszarów i reprezentacji legalnego rządu, można będzie powitać Rosjan i następnie razem kontynuować walkę z Niemcami. W przypadku wielkich miast (z wyłączeniem Warszawy) walkę o wyzwolenie zamierzano od samego początku toczyć przy wsparciu wojsk radzieckich. Plan opatrzono kryptonimem „Burza”.

W styczniu 1944 r. Armia Czerwona przekroczyła przedwojenną granicę Rzeczypospolitej. W takiej sytuacji nie można było dłużej zwlekać z wydaniem rozkazu o realizacji „Burzy”. Jako pierwsze do walki ruszyły oddziały AK na Wołyniu, a w lipcu 1944 r. do realizacji planu „Burza” przystąpiły oddziały na Wileńszczyźnie, Nowogródczyźnie, Lubelszczyźnie i Białostocczyźnie. Wszędzie, gdzie żołnierze AK brali udział w walkach u boku Armii Czerwonej, powtarzał się jednak ten sam scenariusz – po pokonaniu Niemców byli oni aresztowani przez Rosjan, wielu z nich mordowano, a pozostałych albo siłą wcielano do wojska, albo wywożono na Syberię do łagrów.

W pierwszej wersji planu „Burza” dowództwo AK nie uwzględniało możliwości wybuchu powstania w stolicy. Stacjonujący tutaj garnizon niemiecki był zbyt silny, aby warszawska AK mogła skutecznie walczyć o miasto. Dlatego też z zakonspirowanych magazynów w Warszawie wywożono broń i kierowano ją do oddziałów partyzanckich stacjonujących na wschód od stolicy. Także wielu członków konspiracji warszawskiej ruszało do oddziałów partyzanckich, by w ich szeregach walczyć z Niemcami.

Sytuacja zmieniła się w lipcu 1944 r. Powstanie Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego oraz docierające ze wschodu informacje o aresztowaniach wśród ujawniających się oddziałów AK zmusiły dowództwo AK i Delegaturę Rządu na Kraj do rozważenia decyzji o wybuchu powstania. Samodzielne opanowanie Warszawy przez Polaków musiałoby odbić się echem na całym świecie i dawałoby niebagatelny argument rządowi polskiemu w rozmowach ze Stalinem. Ponadto liczono, że Rosjanie po wkroczeniu do wyzwolonego miasta nie będą mogli bezkarnie zlikwidować struktur Polskiego Państwa Podziemnego, gdyż wywoła to sprzeciw Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych.

Niebagatelny wpływ na szybkie podjęcie decyzji miały wydarzenia na froncie i nastroje wśród ludności cywilnej. Rosjanie parli w stronę Warszawy, napotykając słaby opór armii niemieckiej. Według błędnych informacji wywiadu AK czołgi radzieckie zbliżały się już do przedmieść stolicy. Powodem wydania rozkazu o rozpoczęciu walk była również obawa, że komuniści mogą uprzedzić AK i sami rozpocząć powstanie, by wykorzystać ten zabieg propagandowo. Ów scenariusz był tym bardziej realny, iż działająca w ZSRR komunistyczna radiostacja „Kościuszko” niejednokrotnie wzywała ludność Warszawy do powstania. Zważywszy wszystkie te okoliczności i wiedząc, że Naczelny Wódz generał Kazimierz Sosnkowski jest przeciwny powstaniu, 31 lipca delegat rządu Jan Stanisław Jankowski i Komendant Główny AK generał „Bór” podjęli decyzję o rozpoczęciu walk w Warszawie w dniu 1 sierpnia o godz. 17.00 (godzina „W”).

Powstanie wybuchło zgodnie z rozkazem. Do walki przystąpiło około 25 tysięcy żołnierzy Armii Krajowej. Niestety, tylko co dziesiąty z nich był uzbrojony. Mimo to udało się w pierwszych dniach opanować większość dzielnic (z wyjątkiem Pragi) i kilka najważniejszych obiektów: elektrownię, Pocztę Główną, magazyny na Stawkach, obóz koncentracyjny przy ul. Gęsiej (tzw. Gęsiówka). Niestety, Niemcy krwawo odparli ataki na lotnisko i siedzibę Gestapo w alei Szucha. W rękach okupantów pozostały też m.in. mosty na Wiśle, Dworzec Gdański, Cytadela i budynek PAST-y (Polskiej Akcyjnej Spółki Telegraficznej).

Niemcy dość szybko otrząsnęli się z zaskoczenia. Szef SS Heinrich Himmler dostrzegł w powstaniu szansę na całkowite rozprawienie się z Polakami. Na początku sierpnia tak mówił do Hitlera: „Mein Führer, moment jest niesympatyczny. Z punktu widzenia historycznego jest jednak błogosławieństwem, że ci Polacy to robią. W ciągu pięciu–sześciu tygodni pokonamy ich. Ale wtedy Warszawa – stolica, głowa, inteligencja tego niegdyś szesnasto-, siedemnastomilionowego narodu Polaków, będzie starta. Tego narodu, który od siedmiuset lat blokuje nam Wschód i od pierwszej bitwy pod Tannenbergiem [Grunwaldem – AD] ciągle staje nam na drodze. Wtedy polski problem dla naszych dzieci i dla wszystkich, którzy po nas przyjdą, a nawet już dla nas – nie będzie dłużej żadnym wielkim problemem historycznym”. (Cyt. za: A. K. Kunert, Rzeczpospolita Walcząca. Powstanie Warszawskie 1944. Kalendarium, Warszawa 1994, s. 7–8.)

Już 5 sierpnia Niemcy przypuścili od zachodu (Wola) i południa (Ochota) szturm na miasto, chcąc przede wszystkim dotrzeć do mostów. Szczególne znaczenie miały walki na Woli. Broniły jej najlepsze oddziały powstańcze, kierowane przez pułkownika „Radosława” Jana Mazurkiewicza. W czasie walk Niemcy wymordowali większość mieszkańców dzielnicy, nie oszczędzając kobiet, dzieci i rannych. Liczba zabitych sięgnęła 65 tysięcy.

Do tłumienia powstania okupanci zaangażowali nie tylko jednostki frontowe Wehrmachtu. W walkach wzięły również udział formacje SS, w tym złożona z kryminalistów brygada „Dirlewanger”. Oprócz nich w walkach uczestniczyły formacje złożone z kolaborujących z Niemcami Rosjan i Ukraińców z RONA (Russkaja Oswoboditielnaja Narodnaja Armia – Rosyjska Wyzwoleńcza Armia Ludowa) oraz batalion złożony z Azerów. Oddziały te dopuściły się na Woli i Ochocie niebywałych okrucieństw na ludności cywilnej i wziętych do niewoli powstańcach.

Kolejnym celem niemieckiego ataku zostało Stare Miasto. Natarcia niemieckiej piechoty wspierała artyleria rakietowa, miny samobieżne Goliath, czołgi i bombowce nurkujące Stuka. W ciągu trzech tygodni walk zniszczeniu uległ Zamek Królewski, katedra św. Jana i dziesiątki innych bezcennych zabytków kultury. Kiedy dalszy opór stał się niemożliwy, obrońcy Starówki próbowali przebić się z okrążenia do innych dzielnic. Ponieważ ataki powstańcze załamały się, większość oddziałów i część ludności cywilnej musiała ewakuować się kanałami do Śródmieścia i na Żoliborz (2 września). Pozostałych na Starówce rannych Niemcy w większości wymordowali.

 

KAPITULACJA

 

KALENDARIUM WYDARZEŃ: 

  • 3 września – rozpoczyna się niemiecki atak na Powiśle w celu odcięcia powstańców od Wisły;
  • 9 września – Niemcy rozpoczynają ataki na Czerniaków, Śródmieście i Mokotów;
  • 13 września – pierwsze radzieckie zrzuty dla Warszawy;
  • 15 września – Armia Czerwona i żołnierze ludowego Wojska Polskiego zajmują Pragę;
  • 17 września – pierwszy duży desant żołnierzy ludowego Wojska Polskiego na pomoc powstańcom;
  • 18 września – zrzut broni wykonany przez 110 amerykańskich superfortec B-25;
  • 19 września – kolejny desant żołnierzy ludowego Wojska Polskiego na Czerniaków;
  • 24 września – kończy się opór powstańczy na Czerniakowie;
  • 25 września – rozpoczyna się ewakuacja kanałami obrońców Mokotowa;
  • 27 września – kapitulacja Mokotowa;
  • 30 września – kapitulacja Żoliborza;
  • 2/3 października – w Ożarowie Mazowieckim zostaje podpisana kapitulacja powstania na warunkach honorowych.


Wybuch powstania w Warszawie zaskoczył Naczelnego Wodza generała Kazimierza Sosnkowskiego, aliantów zachodnich i Rosjan. Brytyjczycy mieli za złe Polakom, że nie uzgodnili z nimi terminu rozpoczęcia walk. Na usilne nalegania Sosnkowskiego w połowie sierpnia z baz lotniczych we Włoszech rozpoczęły się loty z pomocą dla walczących. Ponieważ Stalin nie zgodził się na udostępnienie lotnisk radzieckich, samoloty alianckie musiały zabierać więcej paliwa kosztem zaopatrzenia dla powstańców i dwa razy pokonywać niebezpieczną trasę nad okupowaną Europą. W czasie tych misji zginęło wiele załóg polskich, kanadyjskich i południowoafrykańskich. Jedyny duży zrzut broni dla Warszawy zorganizowali Amerykanie. 18 września nad walczącą stolicą pojawiło się ponad 100 „latających fortec”, które zrzuciły 1284 zasobniki. W ręce Polaków dostało się zaledwie 188 sztuk. Reszta wylądowała na obszarach kontrolowanych przez Niemców.

Stalin od chwili otrzymania informacji o rozpoczęciu powstania w Warszawie najpierw oficjalnie negował jego wybuch, a następnie zdecydowanie odmówił udzielenia jakiegokolwiek wsparcia walczącym. Propaganda komunistyczna głosiła, że powstanie wymierzone jest przede wszystkim w Rosjan, a „Bór” wywołał je we współpracy z Niemcami w imię realizacji swoich celów politycznych. Walki w Warszawie były w pewnym sensie wygodne dla Stalina, gdyż rozprawiał się w ten sposób „niemieckimi rękami” z ważną przeszkodą do pełnego podporządkowania sobie Polski.

Po upadku Starego Miasta pozostałe dzielnice – Śródmieście, Mokotów i Żoliborz – walczyły samodzielnie. Powstańcom brakowało broni, amunicji, lekarstw i żywności.

W połowie września zaświtała jednak nadzieja na zwycięstwo, gdyż czerwonoarmiści i idący wraz z nimi żołnierze ludowego Wojska Polskiego opanowali prawobrzeżną część Warszawy i stanęli nad Wisłą. Od walczącej powstańczej Warszawy oddzielał ich tylko kilkusetmetrowy pas rzeki. Na rozkaz Stalina Rosjanie wstrzymali jednak działania, ograniczając się do dokonywania sporadycznych i nielicznych zrzutów. Bardziej zdecydowane działania podjęła 1. Armia Wojska Polskiego, wysyłając z pomocą powstańcom oddziały 2. i 3. dywizji piechoty. Siły te były jednak zbyt szczupłe, aby odwrócić losy powstania. Wkrótce Niemcy, przełamując opór walczących w ramię w ramię powstańców i żołnierzy 3. dywizji, opanowali lewe nadbrzeże Wisły i odcięli tym samym miasto od rzeki. W tej sytuacji los Warszawy był przesądzony. Niemieckie kleszcze zaciskały się coraz mocniej, rosły cierpienia rannych i ludności cywilnej. Wprawdzie morale walczących oddziałów pozostawało wciąż wysokie, ale nie było już widać sensu dalszej walki. 28 września padł Mokotów, a 30 września Żoliborz. W tej sytuacji generał „Bór” podjął decyzję o zaprzestaniu walki. 2 października oddziały AK złożyły broń. Na mocy układu z Niemcami powstańcy mieli trafić do obozów jenieckich, a ludność cywilna musiała opuścić miasto.

W trakcie 63 dni powstania w walkach poległo około 18 tysięcy powstańców, a 25 tysięcy odniosło rany. Straty wśród ludności cywilnej szacuje się na prawie 180 tysięcy. Niemcy przyznali się do straty około 2 tysięcy zabitych i zaginionych oraz 9 tysięcy rannych.

realizacja: Studio Fabryka, strony internetowe