wersja kontrastowa


2. 1943–1945 Działania na frontach II wojny światowej

 

2.

DZIAŁANIA NA FRONTACH II WOJNY ŚWIATOWEJ 1943–1945

(MAPA 2.)

 

KALENDARIUM WYDARZEŃ

1943

  • 12/13 maja – kapitulacja wojsk niemieckich i włoskich w Afryce Północnej;
  • 5 lipca – początek niemieckiej ofensywy pod Kurskiem, rozpoczyna się największa bitwa pancerna II wojny światowej;
  • 10 lipca – lądowanie wojsk alianckich na Sycylii;
  • 25 lipca – Benito Mussolini zostaje odsunięty od władzy i aresztowany;
  • 3 września – wojska alianckie lądują na Półwyspie Apenińskim;
  • 23 października – początek ofensywy Armii Czerwonej nad Dnieprem;
  • 6 listopada – Armia Czerwona wyzwala Kijów.

1944

  • 18 maja – oddziały 2. Korpusu Polskiego zdobywają ruiny klasztoru Benedyktynów na Monte Cassino;
  • 6 czerwca – rozpoczyna się operacja „Overlord” – aliancka inwazja w Normandii;
  • 22 czerwca – Armia Czerwona rozpoczyna operację „Bagration” – wielką ofensywę na Białorusi;
  • 15–22 sierpnia – bitwa pod Falaise kończy walki w Normandii;
  • 24 sierpnia – wojska alianckie i francuski ruch oporu wyzwalają Paryż;
  • 17 września – rozpoczyna się aliancka powietrzno- desantowa operacja „Market Garden” w Holandii;
  • 16 grudnia – początek niemieckiej „ofensywy ostatniej szansy” w Ardenach.

1945

  • 14 stycznia – rozpoczyna się operacja wiślańsko-odrzańska Armii Czerwonej;
  • 13 lutego – Armia Czerwona zdobywa Budapeszt;
  • 7 marca – wojska amerykańskie forsują Ren w Remagen;
  • 16 kwietnia – forsowanie Odry i Nysy Łużyckiej przez Armię Czerwoną, początek sowieckiego natarcia na Berlin;
  • 25 kwietnia – w Torgau nad Łabą dochodzi do spotkania wojsk sowieckich z siłami amerykańskimi i brytyjskimi;
  • 30 kwietnia – Adolf Hitler popełnia samobójstwo w atakowanym przez Sowietów Berlinie.
  • 2 maja – kapitulacja Berlina;
  • 7 maja – w kwaterze głównej generała Dwighta D. Eisenhowera w Reims przedstawiciele Wehrmachtu podpisują akt bezwarunkowej kapitulacji Niemiec;
  • 8 maja – podpisanie kapitulacji Niemiec w kwaterze marszałka Gieorgija Żukowa w Berlinie.

 

BITWA NA ŁUKU KURSKIM – PRZEŁOM NA FRONCIE WSCHODNIM

 

Kapitulacja pod Stalingradem niemieckiej 6. Armii 2 lutego 1943 roku odbiła się głośnym echem na całym świecie. Wzbudziła nadzieje, że los wojny na froncie wschodnim może się wreszcie odwrócić, a Armia Czerwona przejmie na stałe inicjatywę. Początkowo wszystko za tym przemawiało. Upojeni sukcesem Sowieci kontynuowali działania ofensywne, wyzwalając Charków. Niespodziewanie jednak Niemcy przeszli do kontruderzenia, którego trzon stanowiły dywizje pancerne Waffen SS. W trwających na przełomie lutego i marca 1943 roku walkach Sowieci utracili prawie 80 tysięcy ludzi i setki czołgów, musieli oddać wyzwolone miasta i wycofać się o 150 kilometrów. Niemcy nie mogli jednak kontynuować zwycięskich działań, bowiem nadeszła odwilż, która zamieniła stepy Ukrainy w morza błota.

Zwycięstwo pod Charkowem nie w pełni usatysfakcjonowało Hitlera. Potrzebował bardziej przekonującego i spektakularnego sukcesu, który wymazałby z pamięci katastrofę stalingradzką i udowodnił wszystkim, że armia niemiecka nadal ma w swym ręku inicjatywę. Postanowił ponownie wykorzystać swoje dywizje pancerne (zarówno Wehrmachtu, jak i Waffen SS) i – aby wzmocnić siłę uderzenia – kazał wyposażyć je w nowe typy średnich i ciężkich czołgów.

Operacji nadano kryptonim „Cytadela”, a na miejsce ataku wyznaczono okolice Kurska. W tym miejscu linia frontu wybrzuszała się w stronę pozycji niemieckich, a wewnątrz tego łuku stacjonowało wiele sił sowieckich. Niemcy zamierzali uderzyć od południa i północy za powstałym wybrzuszeniem, utworzyć kocioł i zniszczyć otoczonych Sowietów. Operacja planowana na maj 1943 roku była jednak kilka razy przesuwana, co ułatwiło sowieckiemu wywiadowi rozpoznanie planów niemieckich. Sowieckie naczelne dowództwo postanowiło podjąć wyzwanie. Wiedząc o terminie, celach i sile ataku, rozbudowano na niespotykaną skalę system umocnień polowych oraz pól minowych.

Miały one zatrzymać i wykrwawić atakujących Niemców, a następnie umożliwić siłom pancernym Armii Czerwonej przejście do potężnej kontrofensywy.

5 lipca 1943 roku niemieckie oddziały ruszyły do natarcia. Od początku musiały one z trudem pokonywać zażarty opór dywizji sowieckich, tak więc impet natarcia odbiegał od przyjętych założeń. 12 lipca w okolicach wsi Prochorowka doszło do największego starcia czołgów w historii wojen – wzięło w niej udział około 1500 wozów bojowych.

Trwająca cały dzień bitwa nie przyniosła zdecydowanego rozstrzygnięcia. Sowieci utracili ponad 500 czołgów, Niemcy kilkadziesiąt, ale ostatecznie musieli wycofać się na pozycje wyjściowe. Wkrótce napór Armii Czerwonej oraz wydarzenia we Włoszech, gdzie wylądowali Amerykanie i Brytyjczycy, sprawiły, że armia niemiecka rozpoczęła systematyczny odwrót na zachód. Armia Czerwona przejęła inicjatywę, której nie oddała już do końca wojny. W ten sposób bitwa na łuku kurskim okazała się momentem zwrotnymw działaniach na froncie wschodnim.

 

FRONT WSCHODNI 1943–1945

 

Po zwycięstwie pod Kurskiem i rozpoczęciu pościgu za cofającymi się Niemcami, Armii Czerwonej wyznaczono dwa kolejne cele. O wyborze obu zdecydowały w znacznym stopniu względy polityczne. Na południu głównym zadaniem miało być dotarcie i sforsowanie Dniepru oraz wyzwolenie Kijowa. Stalin rozkazał, aby zdobycie miasta uświetniło kolejną rocznicę rewolucji październikowej. Za cenę wysokich strat stolica Ukrainy została oswobodzona w przeddzień rocznicy, czyli 6 listopada 1943 roku. Walki przeniosły się na prawobrzeżną Ukrainę, gdzie w grudniu 1943 roku częściowo rozbito i okrążono w tzw. kotle korsuńskim stacjonującą tam większość sił niemieckich. Sowietom nie udało się jednak powtórzyć sukcesu na miarę Stalingradu, bowiem Niemcy za cenę wielu ofiar i utraty sprzętu zdołali wyrwać się z okrążenia.

Drugim celem, jaki postawiono Armii Czerwonej, było wyzwolenie Leningradu obleganego przez Niemców od września 1941 roku. W mieście panował straszliwy głód, ponieważ Stalin zabronił ewakuowania ludności cywilnej i jednocześnie nigdy nie wyraził zgody na kapitulację. Żywność i zaopatrzenie dostarczano w niewielkich ilościach, ale trafiały one przede wszystkim do żołnierzy i tych, którzy mogli swoją pracą przyczynić się do obrony. Reszta skazana była na powolne umieranie z braku jedzenia. Szacuje się, że w czasie oblężenia zmarło z tego powodu około 1,5 miliona mieszkańców. Leningrad został wyzwolony pod koniec stycznia 1944 roku, po 900 dniach oblężenia.

Sukcesy przełomu roku 1943 i 1944 pozwoliły Armii Czerwonej na północnym odcinku frontu na dotarcie do granic byłych państw nadbałtyckich, a na południu – na wyzwolenie Krymu i osiągnięcie granicy z Rumunią. Teraz przyszła kolej na skierowanie głównego uderzenia na centralny odcinek frontu wschodniego. Celem operacji o kryptonimie „Bagration” było wyzwolenie całej Białorusi i dotarcie do linii Wisły. W razie powodzenia miano kontynuować działania w rejonie nadbałtyckim (w tym też przeciw sprzymierzonej z Niemcami Finlandii), jak i na kierunku południowym, zwłaszcza przeciw Rumunii, której pola naftowe stanowiły główne źródło zaopatrzenia niemieckiego przemysłu i armii w paliwo.

Atak rozpoczął się dokładnie w trzecią rocznicę napaści Niemiec na Związek Sowiecki, czyli 22 czerwca 1944 roku. Sowieci zaangażowali w walkę blisko 1,7 miliona żołnierzy, ponad 4000 czołgów i dział samobieżnych oraz 26,5 tysiąca dział i moździerzy. Siły te skupiono w składzie czterech frontów (grupach armii), ale główne zadanie powierzono 1. Frontowi Białoruskiemu dowodzonemu przez marszałka Konstantego Rokossowskiego. Naprzeciw Sowietów stały liczące 800 tysięcy żołnierzy niemieckie wojska Grupy Armii „Środek”. Miały one do dyspozycji nieco ponad 550 czołgów i dział pancernych oraz około 3200 dział i moździerzy. Tuż przed sowieckim atakiem zostały one dodatkowo osłabione, bowiem część ich jednostek pancernych skierowano do Francji do walki w Normandii z desantem alianckim.

Sowieckie uderzenie błyskawicznie przełamało niemieckie pozycje obronne i doprowadziło do rozbicia większości niemieckich sił na Białorusi. Niemieckie straty szacuje się na 400 tysięcy zabitych, rannych i wziętych do niewoli. Wkrótce paniczny odwrót objął cały front wschodni. Armia Czerwona bardzo szybko dotarła do Wisły oraz ruszyła ku Bałkanom. Zagrożone Rumunia i Bułgaria (oraz na północy Finlandia) – do tej pory pozostające w sojuszu z Niemcami – w obliczu wkraczających Sowietów zdecydowały się na zmianę frontu i wypowiedziały wojnę Hitlerowi. Węgry, gdzie do władzy doszło skrajnie nacjonalistyczne ugrupowanie strzałokrzyżowców, wraz z Niemcami broniły się zaciekle, ponieważ widziały w Armii Czerwonej zagrożenie dla swej niepodległości. Zimą front ustabilizował się i rozciągał wzdłuż linii Królewiec–Warszawa– Budapeszt–Belgrad.

Kolejna wielka ofensywa sowiecka, tzw. operacja wiślańsko-odrzańska, ruszyła 12 stycznia 1945 roku. Jej celem było opanowanie terenów między Wisłą a Odrą. W końcowej fazie zamierzano uchwycić przyczółki za Odrą, które miały stać się podstawą do ostatniego, decydującego uderzenia – na Berlin. Na głównym kierunku działań operowały dwa sowieckie fronty: 1. Białoruski pod dowództwem marszałka Gieorgija Żukowa i 1. Ukraiński marszałka Iwana Koniewa. Na Pomorzu nacierać miał 2. Front Białoruski marszałka Konstantego Rokossowskiego z zadaniem opanowania Prus Wschodnich, Gdańska i wybrzeża Bałtyku aż po Szczecin (w ramach sił tego frontu miała też nacierać 1. Armia ludowego Wojska Polskiego). Na południu głównym celem Sowietów było zdobycie oblężonego Budapesztu.

Na wszystkich kierunkach działań Armia Czerwona posiadała zdecydowaną przewagę nad siłami niemieckimi. W liczbie żołnierzy wynosiła ona 5:1, w liczbie czołgów 6:1, w artylerii 9:1, a w lotnictwie aż 12:1. Nic więc dziwnego, że sowieckie uderzenie dość szybko zakończyło się sukcesem, choć nie udało się w pełni zrealizować postawionych zadań. Wojska Żukowa i Koniewa opanowały wskazane im tereny, ale w rękach niemieckich pozostały niektóre miasta (na przykład Poznań, Wrocław, Kołobrzeg). Przekształcone na rozkaz Hitlera w twierdze, broniły się zażarcie, kapitulując dopiero po kilku-, a nawet kilkunastotygodniowej obronie (Wrocław w maju 1945 roku). Nie opanowano również całych Prus Wschodnich, gdzie walki także przeciągnęły się do maja 1945 roku. Zdecydowanie lepiej poszło za to Sowietom na Węgrzech. W lutym, po niezwykle zaciętych walkach ulicznych, zmusili do kapitulacji węgiersko-niemieckich obrońców Budapesztu, a następnie odparli ofensywę niemieckiej 6. Armii Pancernej SS nad Balatonem. Zwycięstwo to otworzyło Sowietom drogę do Czechosłowacji i Austrii.

Do ostatniego sowieckiego uderzenia, którego celem było zdobycie Berlina, Stalin wyznaczył wojska Żukowa (1. Front Białoruski, w tym 1. Armia ludowego Wojska Polskiego), którego od południa osłaniać miały siły Koniewa (1. Front Ukraiński, w tym 2. Armia ludowego Wojska Polskiego). Sowiecki dyktator zastrzegł jednak, że gdyby Żukow miał problemy w zajęciu Berlina, to wojska Koniewa mogą ruszyć od południa na niemiecką stolicę.

Operacja rozpoczęła się 16 kwietnia 1945 roku. Wojska 1. Frontu Białoruskiego, pewne swej przewagi, sforsowały Odrę, ale niespodziewanie natrafiły na zaciekły opór niemieckich obrońców na Wzgórzach Seelow. Przełamanie tego oporu zajęło Sowietom aż dwa dni, co skutecznie wykorzystał Koniew. Jego oddziały, po przeprawie przez Nysę Łużycką, ruszyły na Budziszyn i Drezno, a następnie skręciły na północ ku Berlinowi. Koniew chciał ubiec Żukowa w zdobyciu miasta. Gdy wydawało się, że plan się powiedzie, na tyły wojsk Koniewa pod Budziszynem uderzyła licząca 50 tysięcy żołnierzy grupa niemieckiego marszałka Ferdinanda Schörnera, idąca na odsiecz Berlinowi. Atak niemiecki był tak niespodziewany i silny, że doprowadził do częściowego rozbicia oddziałów 2. Armii Wojska Polskiego. Koniew musiał przerzucić część swych sił, by zatrzymać przeciwnika, i tym samym to wojska Żukowa jako pierwsze wkroczyły do Berlina. Nastąpiło to 21 kwietnia.

Niemcy zdecydowani byli bronić się do samego końca.

Do walki, oprócz regularnych sił Wehrmachtu i Waffen SS, skierowano też nieletnią młodzież z Hitlerjugend i starszych mężczyzn. Stanowili oni blisko połowę berlińskiego garnizonu. Uzbrojeni w Panzerfausty – proste w obsłudze i skuteczne granatniki przeciwpancerne – mieli zatrzymać sowieckie czołgi. Hitler kierował walką ukryty w bunkrze w podziemiach Kancelarii Rzeszy. Zacięte walki uliczne w mieście uważa się za jedne z najkrwawszych w czasie II wojny światowej. Sowieci przyznają, że stracili setki czołgów i około 80 tysięcy ludzi (w całej operacji blisko 350 tysięcy), straty niemieckie są trudne do oszacowania.

30 kwietnia, gdy sowieckie czołgi dochodziły do centrum Berlina, Hitler popełnił samobójstwo. Śmierć z własnej ręki wybrało też wielu innych dygnitarzy i współpracowników Hitlera. 2 maja Berlin skapitulował. Wobec śmierci Hitlera, upadku stolicy oraz zajęcia prawie całego terytorium Niemiec przez wojska sowieckie i alianckie, dowództwo Wehrmachtu zdecydowało o poddaniu walczących jeszcze oddziałów.

Akt bezwarunkowej kapitulacji podpisano najpierw 7 maja w kwaterze generała Eisenhowera w Reims we Francji, a następnie w nocy z 8 na 9 maja w kwaterze marszałka Żukowa w Berlinie. III Rzesza przestała istnieć.

 

AFRYKA I WŁOCHY

 

Rok 1943 przyniósł też zakończenie działań wojennych w Afryce. Gdy w listopadzie 1942 roku wojska amerykańskie wylądowały w Algierii i Maroku (operacja „Torch”), a jednocześnie Brytyjczycy pokonali Niemców i Włochów pod El Alamein, los wojsk Osi wydawał się przesądzony. Naciskani z dwóch stron Niemcy i Włosi zostali zepchnięci do Tunezji, ale nie zamierzali jednak łatwo utracić swych zdobyczy. Przerzucili z Europy dodatkowe oddziały, które górowały nad Amerykanami doświadczeniem, co udowodniły w bitwie na przełęczy Kasserine. Z czasem jednak przewaga aliantów, do których przyłączyli się również Francuzi, stawała się coraz wyraźniejsza, a Niemcy i Włosi coraz bardziej odczuwali skutki nieregularnych i coraz mniejszych dostaw paliwa i sprzętu. W końcu w maju 1943 roku oddziały niemiecko-włoskie złożyły broń. Do alianckiej niewoli trafiło blisko 130 tysięcy Włochów i aż 95 tysięcy Niemców. Wojna w Afryce dobiegła końca.

Alianci zamierzali wykorzystać swój sukces i już 10 lipca 1943 roku dokonali desantu na Sycylię. Opór niemiecko-włoski na wyspie został zdławiony w ciągu miesiąca, ale polityczne skutki lądowania okazały się dużo bardziej brzemienne. Poruszony zajęciem pierwszego skrawka ziemi włoskiej oraz niechętny Niemcom król Wiktor Emmanuel III, wspierany przez Wielką Radę Faszystowską, zdecydował o zdymisjonowaniu Mussoliniego z funkcji premiera, a następnie o jego aresztowaniu. Nowym szefem rządu został marszałek Pietro Badoglio, który, zachowując pozory lojalności wobec III Rzeszy, w rzeczywistości zaczął szukać porozumienia z aliantami. Gdy 8 września 1943 roku alianci wylądowali w Tarencie i Salerno, Włosi poprosili o zawieszenie broni, które zostało przyjęte.

Reakcja Hitlera była zdecydowana. Najpierw niemieccy spadochroniarze odbili uwięzionego Mussoliniego, a zaraz po tym niemieckie dywizje wkroczyły na Półwysep Apeniński. Udało im się opanować większość kraju oraz rozbroić i internować armię włoską. Cel działań Niemców był prosty – wykorzystując trudne warunki terenowe, stawiać jak najdłużej opór wielonarodowej armii alianckiej. Na południe od Rzymu powstała linia obronna (tzw. linia Gustawa), której centralny punkt znajdował się wokół benedyktyńskiego opactwa na Monte Cassino (zamienionego wkrótce przez Niemców w twierdzę). W styczniu 1944 roku wojska amerykańskie przypuściły nieudany szturm na pozycje niemieckie. Atak ten rozpoczął trwającą prawie pół roku bitwę, w której kolejne próby przełamania linii Gustawa podejmowały oddziały brytyjskie, francuskie, hinduskie i nowozelandzkie. W maju 1944 roku kolejny szturm na klasztor przypuścił II Korpus Polski generała Władysława Andersa. Pierwsze natarcie Polaków zostało odparte. Drugi atak doprowadził do zajęcia części niemieckich pozycji. Jednak w tym samym czasie oddziały francuskie sforsowały pozycje niemieckie na innym odcinku frontu i zagroziły niemieckim tyłom. W efekcie Niemcy zdecydowali się opuścić klasztor. 18 maja 1944 roku nad ruinami opactwa na Monte Cassino zawisła polska flaga, a droga na Rzym stanęła przed aliantami otworem. Amerykanie wkroczyli do Wiecznego Miasta 4 czerwca 1944 roku. Wkrótce potem inwazja w Normandii odwróciła uwagę światowej opinii publicznej od frontu włoskiego. Walki trwały tam jednak dalej, a alianccy żołnierze musieli jeszcze wielokrotnie przełamywać kolejne niemieckie linie oporu. Dopiero w kwietniu 1945 roku, wraz z zajęciem Bolonii, walki na Półwyspie Apenińskim zakończyły się.

 

FRONT ZACHODNI 1944–1945

 

Już w czerwcu 1940 roku, kiedy Brytyjczycy ewakuowali swoje oddziały z plaż Dunkierki, było jasne, że aby wygrać wojnę, konieczny będzie powrót sił alianckich na kontynent. W sierpniu 1942 roku, w ramach przygotowań do inwazji, podjęto nawet próbę zdobycia portu w Dieppe, ale rajd sił brytyjsko-kanadyjskich zakończył się masakrą atakujących. Alianci wyciągnęli wnioski z porażki i uznali, że wobec silnej obrony nie ma szans na opanowanie żadnego miasta portowego. Wojska inwazyjne miały zatem lądować na plażach, co przećwiczono już w listopadzie 1942 roku w Maroku i Algierii w ramach operacji Torch. Także desanty na Sycylię i pod Salerno w 1943 roku pozwoliły zebrać cenne doświadczenie przed inwazją na Francję.

Niemcy świetnie zdawali sobie sprawę, że lądowanie aliantów jest nieuniknione, dlatego już w 1941 roku rozpoczęli nad kanałem La Manche budowę nadbrzeżnych fortyfikacji. Miały one zatrzymać aliancki desant do czasu, gdy siły pancerne przeprowadzą kontratak. Umocnienia cały czas rozbudowywano i do lata 1944 roku od granicy francusko-hiszpańskiej aż po północne krańce Norwegii powstał pas umocnień, który niemiecka propaganda z dumą i przesadą nazwała Wałem Atlantyckim. Liczył on blisko 3800 kilometrów, ale nie wszędzie stanowił zaporę nie do przebicia. Najsilniejsze umocnienia zbudowano w rejonie Calais, gdzie spodziewano się głównego alianckiego uderzenia.

Brytyjczycy i Amerykanie wiedzieli, że inwazja we Francji jest konieczna, ale, mimo sowieckich nalegań do jej jak najszybszego przeprowadzenia, odkładali decyzję o jej rozpoczęciu. Zdawano sobie sprawę, że w 1942, a nawet w 1943 roku nie uda się zgromadzić odpowiednich środków i przeszkolić żołnierzy do tego typu operacji. Mogło to nastąpić dopiero w roku 1944. Rozważano również miejsce ataku. Ostatecznie, wiedząc, że Niemcy spodziewają się desantu w rejonie Pas de Calais, zdecydowano o wylądowaniu na plażach Normandii. Operacja stała się możliwa. Aby zamaskować swoje przygotowania, naprzeciwko Calais wybudowano dziesiątki fałszywych baz wojskowych, w których zgromadzono tysiące gumowych atrap czołgów, samolotów i dział. Działania te skutecznie zmyliły Niemców co do celu ataku.

Inwazja rozpoczęła się 6 czerwca 1944 roku. Operacji nadano kryptonim „Overlord”. Tuż po północy na polach i w miasteczkach normandzkich wylądowali brytyjscy i amerykańscy spadochroniarze. Mieli opanować i utrzymać ważne mosty oraz węzły drogowe. O świcie do plaż Normandii podpłynęły okręty alianckie, a barki desantowe wysadziły na ląd amerykańskich, brytyjskich i kanadyjskich żołnierzy (w kolejnych tygodniach dołączyli do nich żołnierze francuscy i polscy). Lądujące oddziały szybko uchwyciły i umocniły przyczółki na brzegu, łamiąc sporadyczny, ale twardy opór zaskoczonych Niemców. Wkrótce przystąpiono do budowy sztucznych portów, co umożliwiło wyładunek na brzeg ciężkiego sprzętu i zaopatrzenia.

Walki o Normandię trwały przez cały czerwiec i lipiec 1944 roku. Fanatyzm i upór żołnierzy Waffen SS i Wehrmachtu musiał jednak w sierpniu ustąpić przewadze technicznej i ilościowej wojsk alianckich. Rozbite dywizje niemieckie zostały otoczone i zniszczone w kotle pod Falaise, gdzie sławę zdobyła polska 1. Dywizja Pancerna. 25 sierpnia francuskie oddziały pancerne wyzwoliły Paryż.

Po zdobyciu stolicy Francji i wobec całkowitego odwrotu Niemców wydawało się, że wojna zakończy się jeszcze przed Bożym Narodzeniem 1944 roku. W opinii alianckiego dowództwa jedyną przeszkodę na drodze do Niemiec stanowił Ren. O pierwszeństwo w jego przekroczeniu rywalizowało dwóch alianckich dowódców: brytyjski marszałek Bernard Law Montgomery na północnym odcinku frontu i generał George Patton, dowódca amerykańskiej 3. Armii działającej na południowym skrzydle aliantów. Naczelny wódz sił alianckich, generał Dwight Eisenhower, zdecydował, że pierwszeństwo przypadnie Montgomery’emu. Ten zaplanował, że próba przekroczenia Renu zostanie podjęta w Holandii. W niedzielne popołudnie 17 września 1944 roku, pomiędzy Eindhoven a Arnhem w Holandii, wylądowali skoczkowie z dwóch amerykańskich i jednej brytyjskiej dywizji spadochronowej (po kilku dniach zrzucono również Polaków z 1. Samodzielnej Brygady Spadochronowej). Tak rozpoczęła się operacja „Market Garden” – największa operacja powietrznodesantowa II wojny światowej. Spadochroniarze mieli opanować mosty i główną drogę od granicy belgijsko-holenderskiej do miasta Arnhem. Niespodziewanie Niemcy stawili zaciekły opór i w ciągu tygodnia rozprawili się z desantem. Operacja „Market Garden” zakończyła się klęską i przekreśliła alianckie nadzieje na szybkie zakończenie wojny.

Zwycięstwo niemieckie pod Arnhem (jak się potem okazało – ostatnie w tej wojnie) skłoniło Hitlera do przeprowadzenia na froncie zachodnim uderzenia, które w jego zamyśle mogło doprowadzić do zakończenia wojny na tym obszarze. Miejscem ataku miały być Ardeny, a głównym celem – port w Antwerpii. Liczono na zaskoczenie sił alianckich oraz na jesienno-zimową aurę, która miała powstrzymać lotnictwo sojuszników (między innymi z tego powodu operacji nadano kryptonim „Herbstnebel” – jesienna mgła). Atutem atakujących Niemców miały być nowe czołgi ciężkie Tiger II oraz samoloty odrzutowe. Trzon nacierających jednostek stanowiły znakomicie wyszkolone i fanatyczne dywizje pancerne Waffen SS.

16 grudnia 1944 roku Niemcy ruszyli do ataku, całkowicie zaskakując stacjonujące w Ardenach dywizje amerykańskie. Jednak Eisenhower zareagował szybko i zdecydowanie.

Na zagrożony odcinek frontu wysłano spadochroniarzy i oddziały pancerne. Ich zadaniem było powstrzymanie Niemców za wszelką cenę do czasu, gdy 3. Armia Pattona przyjdzie z odsieczą. Działania te okazały się skuteczne. Tempo niemieckiego natarcia zostało spowolnione, tym bardziej że Niemcom zaczął się dawać we znaki brak paliwa. Wkrótce poprawiła się pogoda i alianckie lotnictwo ponownie mogło panować na niebie. Po tygodniu niemiecka „ofensywa ostatniej szansy” załamała się. Na rozkaz Hitlera próbowano jeszcze kontynuować sporadyczne ataki, ale nie mogły one przynieść oczekiwanych skutków i doprowadziły jedynie do wysokich strat i tak już wykrwawionych sił niemieckich. Wkrótce część jednostek Waffen SS Niemcy musieli wycofać z frontu i skierować na wschód przeciwko ofensywie Armii Czerwonej nad Wisłą i Balatonem.

Na początku 1945 roku wojska amerykańsko-brytyjsko-kanadyjsko-francuskie wkroczyły do Niemiec (w składzie sił kanadyjskich działała polska 1. Dywizja Pancerna). Największą przeszkodą na ich drodze był Ren, ale w marcu Amerykanom udało się niespodziewanie opanować nieuszkodzony most w Remagen. Pozwoliło im to na rozpoczęcie działań w Zagłębiu Ruhry. Niemcy rzucili przeciw amerykańskim czołgom resztki swoich oddziałów, w tym również złożone między innymi z młodzieży i starców formacje pospolitego ruszenia (Volkssturm). Walki o gospodarcze centrum Niemiec trwały prawie miesiąc i były niezwykle krwawe. Niemcy ponieśli klęskę, ale straty wśród aliantów sprawiły, że nie zamierzali oni kierować swoich sił w stronę Berlina, obawiając się kolejnych, licznych ofiar. Zgodnie z obietnicą daną Stalinowi, wojska amerykańskie zatrzymały się na linii Łaby, rezygnując z marszu ku stolicy III Rzeszy. Nad Łabą doszło do spotkania z idącą od wschodu Armią Czerwoną. Po upadku Berlina naczelne dowództwo Wehrmachtu zwróciło się do generała Eisenhowera z propozycją bezwarunkowego złożenia broni. Akt kapitulacji podpisano w kwaterze głównej generała w Reims we Francji.