wersja kontrastowa
Strona główna / Atlasy i plany miast / Atlas historyczny Polski (2016) / 12. 1949–1989 POLSKA RZECZPOSPOLITA LUDOWA


12. 1949–1989 POLSKA RZECZPOSPOLITA LUDOWA

 

12. POLSKA RZECZPOSPOLITA LUDOWA 1949-1989

  

Jeszcze w czasie trwania II wojny światowej okazało się, że Polacy nie będą decydować o kształcie własnego państwa po wojnie. Pierwsze decyzje w sprawie granic Polski, bez udziału Polaków, zapadły na konferencji Wielkiej Trójki w Teheranie (listopad-grudzień 1943). Przywódca ZSRR Józef Stalin, prezydent USA Franklin D. Roosevelt oraz premier Wielkiej Brytanii Winston Churchill postanowili, że polsko-radziecka granica powinna przebiegać wzdłuż tzw. linii Curzona. Oznaczało to, że Polska miała utracić Kresy Wschodnie wraz z Lwowem i Wilnem. W zamian przedstawiono mgliste obietnice nabytków terytorialnych na północ i zachód od granic państw polskiego z 1939 r.

Decyzje z Teheranu zostały potwierdzone podczas kolejnej konferencji w Jałcie (luty 1945). Wielka Trójka uznała, że po wojnie Polska znajdzie się w radzieckiej strefie wpływów, a władzę w Polsce będą sprawować przedstawiciele komunistycznego Rządu Tymczasowego wraz z dołączonymi "demokratycznymi przedstawicielami" rządu emigracyjnego Rzeczypospolitej Polskiej z siedzibą w Londynie. Wspólnie mieli oni utworzyć Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej, który miał rządzić do czasu rozpisania demokratycznych wyborów.

Ostateczne decyzje w sprawie granic Polski zapadły jednak dopiero na przełomie lipca i sierpnia 1945 r. na konferencji Wielkiej Trójki w Poczdamie. ZSRR reprezentował tam generalissimus Józef Stalin, USA – prezydent Harry S. Truman, a Wielką Brytanię – najpierw premier Winston Churchill, a potem Clement Attlee. Na mocy ich ustaleń Polska traciła na rzecz ZSRR ponad 45 procent terytorium sprzed 1939 r. Były to ziemie rolnicze, w większości bardzo słabo rozwinięte gospodarczo. Nie do przecenienia była jednak kulturalna, naukowa i historyczna rola Wilna i Lwowa. W zamian Polsce przyznano na zachodzie i północy około 100 tysięcy kilometrów kwadratowych należących przed wojną do Niemiec. Na zachodzie granica Polski została oparta o Odrę i Nysę Łużycką. Najważniejszymi miastami na tych terenach były: Gdańsk, Szczecin, Opole i Wrocław. Propaganda komunistyczna nazwała przyłączone obszary "ziemiami odzyskanymi". Stały na wyższym poziomie rozwoju niż tereny zagarnięte przez ZSRR (zwłaszcza Śląsk i Pomorze), ale tuż po wojnie były one zniszczone wskutek walk i w wyniku systematycznej grabieży Armii Radzieckiej. W sumie obszar powojennej Rzeczypospolitej Polskiej wynosił około 312 tysięcy kilometrów kwadratowych, czyli mniej niż na początku wojny, gdy obejmował około 388 tysięcy kilometrów kwadratowych. W ten sposób Polska stała się jedynym członkiem zwycięskiej koalicji, którego terytorium po wojnie było mniejsze, niż przed jej wybuchem.

Wraz ze zmianą granic nastąpiły wielkie przemieszczenia ludności. Z terenów wcielonych do ZSRR i Polski (dawne Prusy Wschodnie, Śląsk, Pomorze) jeszcze w czasie działań wojennych uciekło bądź ewakuowano na zachód ponad 5 milionów Niemców. Następne 2,5 miliona zostało wysiedlonych po wojnie, a kilkaset tysięcy trafiło do łagrów w ZSRR. Na ziemiach polskich pozostało około 1 miliona Niemców. Miejsce uciekinierów i wysiedlonych zajęło około 3 milionów Polaków przybyłych z centralnej Polski ponad 1,5 miliona repatriantów przywiezionych z Kresów Wschodnich oraz kilkaset tysięcy kolejnych przybyłych z głębi Związku Radzieckiego (np. z Kazachstanu, Syberii). Do Polski wróciło też około 150 tysięcy Żydów, którzy wojnę przeżyli w ZSRR. Równocześnie rząd polski, w porozumieniu z władzami w Moskwie, zdecydował o przesiedleniu z Polski do Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej prawie 40 tysięcy Białorusinów, a do Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, blisko 0,5 miliona Ukraińców. Kolejnych 140 tysięcy Ukraińców zostało przesiedlonych z obszarów Polski południowo-wschodniej na ziemie odzyskane w 1947 r. w ramach "Akcji Wisła".

Zmiany granic oraz ruchy migracyjne uczyniły z Polski kraj jednolity narodowościowo. Do tego stanu przyczyniła się również zagłada blisko 3 milionów polskich Żydów, przeprowadzona przez Niemców w czasie wojny. Według danych statystycznych z 1954 r. w nowych granicach mieszkało około 24 milionów osób, z czego 97,6 procent stanowili Polacy, 0,7 procent Niemcy, 0,6 procent Ukraińcy, 0,6 procent Białorusini i 0,3 procent Żydzi. Pozostałe mniejszości (np. Litwini) stanowiły łącznie około 0,2 procent mieszkańców. Na terenach ZSRR pozostało około 1,5 miliona Polaków, w tym około 200 tysięcy na Wileńszczyźnie i około 500 tysięcy na Białorusi.

Po zakończeniu wojny władzę w Polsce przejęli komuniści. Proces ten przebiegał dwutorowo. Z jednej strony stwarzano pozory istnienia systemu demokratycznego poprzez organizację referendum w 1946 r., wybory do sejmu w 1947 r. czy dopuszczenie polityków opozycji do składu Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej. Głosowania przeprowadzono jednak w atmosferze terroru, wyniki referendum i wyborów zostały sfałszowane, a opozycyjni politycy (np. Stanisław Mikołajczyk, przywódca opozycyjnego Polskiego Stronnictwa Ludowego) i ich ugrupowania systematycznie marginalizowano, aż do całkowitego wyeliminowania.

W 1948 r. komunistyczna Polska Partia Robotnicza wchłonęła Polską Partię Socjalistyczną, przekształcając się w Polską Zjednoczoną Partię Robotniczą (PZPR). Na jej czele stanął Bolesław Bierut, główny realizator polityki podporządkowania Polski Stalinowi. Wkrótce potem satelickie wobec komunistów Stronnictwo Ludowe połączyło się z Polskim Stronnictwem Ludowym, rozbitym po ucieczce z kraju Mikołajczyka, tworząc Zjednoczone Stronnictwo Ludowe (ZSL). W Polsce działało jeszcze niewielkie Stronnictwo Demokratyczne (SD), ale i ono było w pełni kontrolowane przez komunistów. Fakt istnienia trzech ugrupowań miał stwarzać pozory istnienia systemu wielopartyjnego. W praktyce była to jednak hybryda systemu monopartyjnego, w którym jedna partia (PZPR) rządzi przy wsparciu słabych ugrupowań satelickich.

Drugim sposobem na zdobycie i utrzymanie władzy był terror, wprowadzony przez wszechwładne ministerstwo bezpieczeństwa publicznego. Podlegały mu m.in. Urząd Bezpieczeństwa (UB) oraz Milicja Obywatelska (MO). Aresztowano, torturowano i mordowano wszystkich, których uważano za wrogów nowej władzy. Równocześnie tysiące żołnierzy "ludowego" Wojska Polskiego i Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, wspieranych przez jednostki Wojsk Ochrony Pogranicza i formacje zbrojne NKWD (radzieckiej policji politycznej) pacyfikowały liczne obszary, dążąc do likwidacji oddziałów partyzanckich przeciwstawiających się komunizacji Polski. Walka ta trwała do początków lat 50., kiedy zlikwidowano ostatnich pojedynczych partyzantów.

W dniu 22 lipca 1952 r. wybrany w 1947 r. sejm uchwalił konstytucję. Jej najważniejsze postanowienia komuniści konsultowali bezpośrednio ze Stalinem. Wprowadzała ona nową nazwę państwa – Polska Rzeczpospolita Ludowa – oraz likwidowała urząd prezydencki, zastępując go kolegialną Radą Państwa. Konstytucja sankcjonowała przemiany polityczne, gospodarcze i społeczne, które miały miejsce w latach 1944-1952.

W marcu 1953 r. zmarł Józef Stalin. Paradoksalnie po jego śmierci w Polsce nasilił się terror komunistyczny. Dopiero wydarzenia, które miały miejsce podczas XX Zjazdu Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego i tajne, potępiające Stalina wystąpienie jej nowego przywódcy, Nikity Chruszczowa, zmieniły sytuację (luty 1956). W czasie pobytu na zjeździe w Moskwie zmarł też Bolesław Bierut.

W czerwcu 1956 r. w Poznaniu doszło do protestów i manifestacji robotniczych. Było to pierwsze w Polsce wystąpienie przeciwko władzy komunistycznej. Do spacyfikowania Poznania rząd wysłał wojsko. Padli zabici i ranni. Wydarzenia poznańskie pokazały, że społeczeństwo odmawia dalszego posłuszeństwa wobec władzy i domaga się swobód demokratycznych. W październiku 1956 r. nowy przywódca PZPR, Władysław Gomułka, zapowiedział podjęcie działań zmierzających do demokratyzacji życia w Polsce. Rzeczywiście, pierwsze miesiące rządów Gomułki przyniosły uwolnienie z internowania prymasa kardynała Stefana Wyszyńskiego i podjęcie przez władzę pewnej formy dialogu z Kościołem. Z więzień wychodzili represjonowani działacze podziemia niepodległościowego, na wsi dochodziło do spontanicznej dekolektywizacji (likwidacji powstałych we wcześniejszych latach spółdzielni rolniczych).

Wkrótce okazało się, że Gomułka nie zamierza dokonać zmian systemowych. W połowie lat 60. ponownie doszło do konfliktu rządu z Kościołem. Przeciwko Gomułce występowali również intelektualiści. W marcu 1968 r. przeciwko wydanemu przez władze zakazowi wystawienia spektaklu "Dziady" Adama Mickiewicza zaprotestowali studenci. Strajki i demonstracje studenckie zostały spacyfikowane przez oddziały Milicji Obywatelskiej oraz uzbrojone w pałki grupy robotników kierowane przez komunistów. Aresztowano i wydalono z uczelni licznych studentów, szykanowano wielu nauczycieli akademickich i intelektualistów.

Wydarzenia z marca 1968 r. zbiegły się z walką wewnątrz PZPR, podczas której usunięto z szeregów partii wielu działaczy pochodzenia żydowskiego. Propaganda partyjna doprowadziła do wzrostu niechęci wobec mieszkających jeszcze w Polsce Żydów. Blisko 20 tysięcy z nich wyjechało pod wpływem tych wydarzeń na stałe z kraju.

W drugim okresie rządów Gomułki gospodarka Polski weszła w stan kryzysu. Podporządkowanie gospodarki ideologii partyjnej doprowadziło do sytuacji, w której władza z coraz większym trudem mogła zaspokajać podstawowe potrzeby obywateli. W grudniu 1970 r. sytuacja gospodarcza w państwie tak się pogorszyła, że zdecydowano się wprowadzić drastyczne podwyżki cen żywności. Wywołało to gwałtowne protesty, zwłaszcza w Gdańsku, Gdyni i Szczecinie. Gomułka uznał protest za próbę kontrrewolucji i do spacyfikowania Wybrzeża wysłał wojsko. Żołnierze i milicjanci otworzyli ogień do robotników, zabijając i raniąc wielu z nich. Setki osób aresztowano.

Siłowa rozprawa z robotnikami przesądziła o zmianie na stanowisku przywódcy partii. Na polecenie Moskwy Gomułka został odsunięty, a na jego miejsce wybrano Edwarda Gierka. Nowy przywódca nie zamierzał ograniczać roli partii, ale zamierzał doprowadzić do poprawy życia obywateli. Dzięki zaciągniętym za granicą wysokim pożyczkom oraz zwiększonym wydatkom na onsumpcję w Polsce doszło do przejściowej poprawy sytuacji ekonomicznej. Jednak zapowiedź podwyżek cen w 1976 r. ponownie doprowadziła do fali strajków, głównie w Radomiu i w Warszawie. Tym razem władza nie zdecydowała się na tak radykalne kroki, jak w 1970 r. na Wybrzeżu. Oddziały milicji pałkami rozpędzały manifestujących, wielu z nich aresztowano, wydalono z pracy i szykanowano. W obronie robotników wystąpili inteligenci, organizując doraźną pomoc prawną i finansową. We wrześniu 1976 r. narodził się KOR – Komitet Obrony Robotników. Wkrótce potem rozpoczęły działalność inne organizacje. Część z nich, jak np. Wolne Związki Zawodowe (WZZ) działała jawnie, choć uważano je za nielegalne.

W sierpniu 1980 r. w Polsce wybuchła kolejna fala strajków. Powodów ich rozpoczęcia było kilka. Po pierwsze: ponownie doszło do pogorszenia sytuacji ekonomicznej Polski. Polityka Gierka nie sprawdziła się i zadłużyła kraj. Po drugie: działania opozycji demokratycznej doprowadziły do zwiększenia świadomości wśród robotników i chęci walki o własne prawa. Po trzecie wreszcie: wielkie znaczenie dla postawy Polaków miał wybór kardynała Karola Wojtyły na papieża. Przybrał on imię Jan Paweł II. Jego wizyta w czerwcu 1979 r. wlała w serca odwagę i przyczyniła się do odrodzenia społeczeństwa polskiego.

Strajki objęły całą Polskę. Szczególne znaczenie miał jednak strajk w Stoczni Gdańskiej im. Lenina w Gdańsku. W stoczni powstał Międzyzakładowy Komitet Strajkowy, który koordynował strajki. Na czele komitetu stanął Lech Wałęsa, działacz WZZ. W strajkach wzięło udział blisko milion osób. Władza nie mogła tego zignorować. 31 sierpnia 1980 r. podpisano porozumienie ze strajkującymi. Komuniści zgodzili się na realizację postulatów strajkujących, w tym na powstanie Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność". Był on największym ruchem społecznym w powojennej Polsce.

PZPR nie zamierzała iść na trwałe kompromisy ze społeczeństwem i nie chciała pozwolić na osłabienie swojej pozycji. W październiku 1981 r. na czele partii stanął generał Wojciech Jaruzelski, który rozpoczął przygotowania do przeprowadzenia siłowego rozwiązania sytuacji. Dnia 13 grudnia 1981 r. w Polsce został wprowadzony stan wojenny: aresztowano tysiące osób, głównie działaczy "Solidarności", zdelegalizowano związek, wprowadzono cenzurę korespondencji i rozmów telefonicznych, ogłoszono godzinę milicyjną, a na ulicach miast pojawiły się
czołgi i wojskowe patrole. Nieliczne protesty przeciw wprowadzeniu stanu wojennego brutalnie spacyfikowano, m.in. w kopalni "Wujek" zastrzelono 9 górników.

Stan wojenny trwał rok. W grudniu 1982 r. został zawieszony, a w lipcu 1983 r. odwołany. Jaruzelski rozpoczął politykę "normalizacji" sytuacji. Zwalniano z internowania aresztowane osoby, ograniczono rygory cenzury i pozwolono na kolejny przyjazd do Polski Jana Pawła II. Zdelegalizowana "Solidarność" działała w ukryciu, kolportując ulotki i broszury, pokazujące prawdziwe oblicze władzy i wzywające do nieustawania w dążeniach do przywrócenia wolnych związków i swobód demokratycznych. Jej działalność została doceniona poprzez uhonorowanie w 1983 r. Lecha Wałęsy Pokojową Nagrodą Nobla.